Zaloguj |  Zarejestruj




Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 37 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1, 2
Autor Wiadomość
 Tytuł: Re: Covidowa przymiarka do wypadu dookoła Polski
Nieprzeczytany postNapisane: 09 wrz 2021 23:28 
king off spam box
king off spam box
Avatar użytkownika
Dołączył(a): 01 paź 2014 21:14
Lokalizacja: Podkowa Leśna/Warszawa
tel.: 502088084
Dzisiaj przelecieliśmy całe Wybrzeże z Helem włącznie ,460 km przybyło na budziku .
Fotki i filmiki trzaskamy ,ale póki co mam problemy z bluetoothe'm ,więc na razie
będzie bez ilustracji ! :lol:

_________________
Pragnę realizować niespełnione marzenia

Honda PS 150,Suzuki GSX 1250FA,czarny sokół L 4


Zobacz profil  Offline
Cytuj  
 Tytuł: Re: Covidowa przymiarka do wypadu dookoła Polski
Nieprzeczytany postNapisane: 09 wrz 2021 23:28 
king off spam box
king off spam box
Avatar użytkownika
Dołączył(a): 01 paź 2014 21:14
Lokalizacja: Podkowa Leśna/Warszawa
tel.: 502088084
Dzisiaj przelecieliśmy całe Wybrzeże z Helem włącznie ,460 km przybyło na budziku .
Fotki i filmiki trzaskamy ,ale póki co mam problemy z bluetoothe'm ,więc na razie
będzie bez ilustracji ! :lol:

_________________
Pragnę realizować niespełnione marzenia

Honda PS 150,Suzuki GSX 1250FA,czarny sokół L 4


Zobacz profil  Offline
Cytuj  
 Tytuł: Re: Covidowa przymiarka do wypadu dookoła Polski
Nieprzeczytany postNapisane: 10 wrz 2021 08:15 
king off spam box
king off spam box
Avatar użytkownika
Dołączył(a): 01 paź 2014 21:14
Lokalizacja: Podkowa Leśna/Warszawa
tel.: 502088084
Mój sokół wylądował wczoraj we Władku .Zaliczyliśmy całe Wybrzeże
łącznie z Helem .Dzisiaj uderzamy już na Mazury .Nie możemy już
za bardzo się rozmieniać na drobne ,bo jednak jeden dzień plażingu
zrobił swoje :lol: .Fotki trzaskami ,filmy też się kręcą,ale póki co ,nic
nie mogę zapodać ,bo mi gdzieś z lapka bluetooth'a wywiało ! :lol:

_________________
Pragnę realizować niespełnione marzenia

Honda PS 150,Suzuki GSX 1250FA,czarny sokół L 4


Zobacz profil  Offline
Cytuj  
 Tytuł: Re: Covidowa przymiarka do wypadu dookoła Polski
Nieprzeczytany postNapisane: 11 wrz 2021 19:44 
king off spam box
king off spam box
Avatar użytkownika
Dołączył(a): 01 paź 2014 21:14
Lokalizacja: Podkowa Leśna/Warszawa
tel.: 502088084
Ja już od 2 h w domu ,Kleber pewnie niedługo też dotrze ,bo tym razem
to on ma dalej do domu .Jak trochę ochłonę ,to coś więcej skrobnę .

_________________
Pragnę realizować niespełnione marzenia

Honda PS 150,Suzuki GSX 1250FA,czarny sokół L 4


Zobacz profil  Offline
Cytuj  
 Tytuł: Re: Covidowa przymiarka do wypadu dookoła Polski
Nieprzeczytany postNapisane: 15 wrz 2021 10:46 
king off spam box
king off spam box
Avatar użytkownika
Dołączył(a): 01 paź 2014 21:14
Lokalizacja: Podkowa Leśna/Warszawa
tel.: 502088084
Postaram się uporządkować swoja relację ,bo z powodu różnych
komputerowych awarii zrobił się mętlik.

Wracając zatem do powozowni w Łańcucie ,to warto ją zwiedzić bo jest w cenie
zwiedzania zamku .Jest tam niezliczona wręcz flota różnych powozów ,karoc ,kibitek
sań i jeszcze innych rodzajów zaprzęgów ,trochę podobnie jak obecnie z samochodami
które przecież zastąpiły powozy !
Mnie zaciekawiły lampy w pionowe paski w niektórych powozach .Myślałem ,że takie lampy
to pierwowzory późniejszych lamp samochodowych z ryflowanym szkłem .Ale nie, okazało
się ,że to odpowiednich proporczyków na prezydenckich limuzynach ,żeby pospólstwo wiedziało
i ustępowało drogi różnym Potockim czy Lubomirskim ! :lol:

Po zwiedzaniu ruszyłem dalej i przez Jarosław (ale ten bez prezesa :lol: ), Tomaszów Lubelski
dotarłem do Zamościa .Drogi były przyzwoite, dość często remontowane ,ale miejscami były
winkle z motocyklowym potencjałem ,ale w gęstym ruchu ciężko było skorzystać .
W Zamościu zrobiłem przerwę na żurek i kawę, oczywiście w restauracyjnych ogródkach
na rynku .JUż kiedyś byłem w Zamościu na zwiedzaniu ,ale jesienią .I te ogródki robią różnicę,
a raczej wakacyjny klimat .Siedząc w ogródku podzwoniłem; do Klebera ,żeby się dowiedzieć
że do mnie nie dołączy oraz do Kokosa ,który ponowił zaprosiny do Chełma.
I tak też się stało ,a że było bardzo sympatycznie spotkać się też z Kokosanką to trochę się
u nich zasiedziałem ,ale nie na tyle ,aby nie zrobić wspólnej przejażdżki po okolicy . I tak trafiłem
nad Jezioro Białe w Okuninku ,niedaleko Włodawy .I byłem bardzo zaskoczony turystycznym rozmachem
tego miejsca ,które nie ustępuje Łebie czy jakimś innym Międzyzdrojom .
Spodobało mi się tam tak bardzo ,że chciałem zostać tam na noc ,ale że była piękna pogoda i zaczął
się już weekend ,to nie było miejsc ! A są tam już dziesiątki pensjonatów czy hoteli .
Skończyło sie na tym, że pożegnałem się tam z Kokosem ,a ja ruszyłem dalej do Białej Podlaskiej .
Ale że zrobiło sie już ciemno i zimno to ostatecznie zanocowałem we Włodawie .


Nie masz wystarczających uprawnień, aby zobaczyć pliki załączone do tego postu.

_________________
Pragnę realizować niespełnione marzenia

Honda PS 150,Suzuki GSX 1250FA,czarny sokół L 4


Zobacz profil  Offline
Cytuj  
 Tytuł: Re: Covidowa przymiarka do wypadu dookoła Polski
Nieprzeczytany postNapisane: 16 wrz 2021 22:42 
king off spam box
king off spam box
Avatar użytkownika
Dołączył(a): 01 paź 2014 21:14
Lokalizacja: Podkowa Leśna/Warszawa
tel.: 502088084
Do Włodawy dojechałem już o zmroku i zrobiło się chłodno .Pierwotnie miałem 
szukać noclegu w Białej Podlaskiej ,ale do niej było co najmniej godzina drogi 
i prawie 80 km ,więc postanowiłem zanocować we Włodawie .Jak się okazało ,
tam za dużego wyboru nie było i ostatecznie wylądowałem w Zajeździe u Jędrusia .

Teraz zrobię coś ,czego nigdy wcześniej nie robiłem (czytelnicy moich relacji o tym
wiedzą ) i opiszę ten nocleg i nie będzie to dobra recenzja :mrgreen: ,ale chcę Was ostrzec 
przed miną .Normalnie pewnie bym tego nie robił ,bo nie raz spało się lepiej lub gorzej ,
taniej czy drożej ,ale jakoś się przeżyło. Ale po kolei .

Podjeżdżam pod zajazd ,ale jest podejrzanie ciemno ,po chwili wychodzi 
gościu wyglądający na właściciela .Standardowe pytania o cenę ,łazienkę
wifi i telewizor ,co nie jest w każdym pensjonacie oczywistością .Na to gość,
widząc moją rejestrację "wam to się warszawiakom w dupach poprzewracało ,
myślicie że my tu na wschodzie to w lepiankach mieszkamy" :lol: ,
co miało potwierdzić ,że wszystko co trzeba jest, a gość jest pewny siebie !
Ponieważ ja byłem zmęczony to już nie chciałem się wdawać w jałową dyskusję z gościem, który 
wyglądał jak czeski piłkarz z lat osiemdziesiątych ,ale 40 lat i 40 kg później ! :lol:
Zapłaciłem 70 zł (fakt ,tanio ),zapytałem się o śniadanie i otrzymałem klucz oraz hasło do netu (password ! :lol: ) .I już wtedy powinna mi się w głowie 
zapalić czerwona żarówka !!! Klucz wyglądał jak surówka do furtki na działce, zero nacięć ,rowków itp . czyli zamek można gwoździem otworzyć !!! Zabieram część maneli z hajki ,w tak zwanym międzyczasie Jędruś (bo zapewne on figuruje w nazwie ) otworzył boczne wejście (główne zamknął) 
Te drzwi miały pewnie 60-70 cm szerokości a dodatkowo stała w przejściu stara frytkownica pełna zjełczałego oleju ,który cuchnął ! Schody tej samej szerokości co drzwi ,a ich stromość godna Mont Blanca ! No cóż okazało się jednak ,że jestem szczupły :lol: skoro dostałem się na górę .Wchodzę do pokoju.

Po suficie pokój miał około 1 m kw. z czego jeszcze część powierzchni odbierał "gustowny " słup. Za szafę robił podwójny wieszak ,telewizor z epoki kiedy Jędruś był pewnie kawalerem ,ale robił za rekwizyt bo nie działał! Następny raz będę się już pytał o telewizję bo formalnie nie ma się 
czego czepiać bo telewizor był ! :lol:   W jedyne w całym pokoju gniazdo elektryczne
wpięta był piętrowa kaskada złodziejek ,która wyglądała jak odwrócona
piramida ,dzięki czemu można był parę urządzeń podłączyć i o dziwo nie
było czuć spalenizny topiącego się od przeciążenia kabla .

Po suficie pokój miał około 1 m kw. z czego jeszcze część powierzchni odbierał "gustowny " słup. Za szafę robił podwójny wieszak ,telewizor z epoki kiedy Jędruś był pewnie kawalerem ,ale robił za rekwizyt bo nie działał! Następny raz będę się już pytał o telewizję bo formalnie nie ma się 
czego czepiać bo telewizor był ! :lol:   W jedyne w całym pokoju gniazdo el.
wpięta był piętrowa kaskada złodziejek ,która wyglądała jak odwrócona
piramida ,dzięki czemu można był parę urządzeń podłączyć i o dziwo nie
było czuć spalenizny topiącego się od przeciążenia kabla .

Jak widać w łazience nie było lepiej ! Woda była zakręcona ,a to z prostego
powodu ,że pewnie hydraulikiem  w niej pracującym musiał być student 
filozofii z Ukrainy ! Jak widać spłuczka wystaje dobre 5 cm ponad ceramikę ,
co pewnie powodowało tą sytuację .Ustawienie samego kompaktu powodowało ,że nawet na 1 trzeba było korzystać jak kobieta ,no chyba ,że
ktoś ma metrowy sz(tr)czał ,co w moim wieku się nie zdarza !  :lol:

Kończąc wątek łazienki ,to uchwyt na papier toaletowy wyglądał jak po wybuchu ,
tak że w żaden sposób nie był w stanie pełnić swojej roli .Kurtyna zamiast kabinyw XXI zdarza się rzadko ,ale to można przeżyć ,ale gorzej było z zapchanym odpływem
z brodzika ,bo po krótkim użyciu woda się z niego przelewała .

Gorzej wyglądała sprawa z lampą łazienkową która wypadła z sufitu i wisiała tylko na 
kablach elektrycznych . Zresztą podobna sytuacja była w pokoju ,tam lampa się rozwarstwiła ,
ale chociaż metalowa podstawa mocno trzymała się sufitu .No i ten fakt wykorzystał Jędruś montując do tej podstawy inną ,mniejszą lampę ,ale żeby efekt był bardziej artystyczny ,zrobił 
to mocno asymetrycznie ! Jak byście byli bardzo ciekawi ,to mogę jeszcze parę s(z)maczków
z zajadu u Jędrusia wrzucić ,ha,ha

Po zamieszaniu porannym pojechałem do Białej Podlaski ,na swoje stare śmieci .


Nie masz wystarczających uprawnień, aby zobaczyć pliki załączone do tego postu.

_________________
Pragnę realizować niespełnione marzenia

Honda PS 150,Suzuki GSX 1250FA,czarny sokół L 4


Zobacz profil  Offline
Cytuj  
 Tytuł: Re: Covidowa przymiarka do wypadu dookoła Polski
Nieprzeczytany postNapisane: 27 wrz 2021 20:16 
king off spam box
king off spam box
Avatar użytkownika
Dołączył(a): 01 paź 2014 21:14
Lokalizacja: Podkowa Leśna/Warszawa
tel.: 502088084
Po sentymentalnym zwiedzaniu Białej Podlaskiej ( mieszkałem tam do 4 roku życia !)
halinka zawiozła mnie do Janowa Podlaskiego ,gdzie oczywiście głównym celem
było zwiedzenie tamtejszej stadniny koni .Do tego miałem wyjątkowego farta ,bo zupełnie
nieświadomie trafiłem na doroczną aukcję koni arabskich !!! :lol: :lol:
Z samego Janowa jest już rzut beretem do stadniny ,a ja niechcący na terenie tego
miasteczka dołączyłem do grupy harleyowców ,którzy tak jak się domyślałem też
tam podążali .Już na bramie wejściowej w ramach informacji co i gdzie ,dowiedziałęm
się od pracowników także ,co myślą o rządach "dobrej zmiany" w stadninie i ta opinia
w całości nie nadaje się zacytowania ,bo tyle by trzeba było wypikać ! :mrgreen:

Wkrótce dotarłem do namiotu ,w którym odbywała się aukcja koni i tu zaczęły się pertraktacje
aby wejść na tą aukcję .A nie jest to proste ,bo generalnie wstęp tam mają tylko osoby zaproszone
oraz tylko 10-ciu oglądaczy z przechodnią przepustką !Biuro przepustek było generalnie
bardzo zasadnicze i nawet fakt ,że miałem 1000 zł w gotówce nie zrobił na nich wrażenia ! :lol:
Dowiedziałem się ,że taką kwotę to żadnego konia tam nie kupię ,nawet pokroju naszej szkapy :lol:
a co najwyżej bat na straganach przed namiotem aukcji !
Ostatecznie udało mi się tam wejść na kilka minut ,porobić trochę fotek a nawet filmiki nakręcić !
Syty wrażeń ,schłodziłem się zimnym piwem bezalkoholowym w stadninowym barze i pojechałem dalej .

Po stadninie koni tak na szybko obejrzałem sobie centrum Janowa Podlaskiego i porobiłem parę fotek .
Miałem w planach jeszcze pokręcić się po Podlasiu ,ale prognozy zapowiadały burze a zbierające się
ciemne chmury je potwierdzały.! Postanowiłem już nic nie kombinować i niekoniecznie głównymi drogami
wrócić do domu .Niestety w ostatniej fazie wpakowałem się autostradę A 2,także na ten najnowszy odcinek
już na terenie wschodniej W-wy, które jest oczywiście pozbawiony stacji benzynowych .Efekt tego był
taki ,że do stacji dojechałem dosłownie na oparach ,bo udało mi się wlać do baku 20,73 l !!! :lol:

I na tym w zasadzie pętla wschodnia mojego wypadu się zakończyła !


Nie masz wystarczających uprawnień, aby zobaczyć pliki załączone do tego postu.

_________________
Pragnę realizować niespełnione marzenia

Honda PS 150,Suzuki GSX 1250FA,czarny sokół L 4


Zobacz profil  Offline
Cytuj  
 Tytuł: Re: Covidowa przymiarka do wypadu dookoła Polski
Nieprzeczytany postNapisane: 28 wrz 2021 11:02 
king off spam box
king off spam box
Avatar użytkownika
Dołączył(a): 01 paź 2014 21:14
Lokalizacja: Podkowa Leśna/Warszawa
tel.: 502088084
Wygląda na to ,że podczas najbliższego weekendu będę miał okazję dokończyć
tegoroczny wypad dookoła Polski .Czasowo to zajmie mi to 4 dni wg orientacyjnej
mapy :



https://www.google.com/maps/dir/Podkowa+Leśna/Opole/Prudnik/Kłodzko/Karpacz/Kopalnia+Węgla+Brunatnego+Turów,+Bogatynia/Gubin/Wolsztyn/Jarocin/Podkowa+Leśna/@51.3461278,16.5366433,8z/data=!4m62!4m61!1m5!1m1!1s0x4719362b7279faeb:0x3a338255e3f96229!2m2!1d20.7265083!2d52.1199928!1m5!1m1!1s0x47105306456db34b:0x25c66487400c346e!2m2!1d17.9230651!2d50.6683223!1m5!1m1!1s0x471197a6303c5b9d:0xa947aac673820ecf!2m2!1d17.5742265!2d50.3206779!1m5!1m1!1s0x470e17045d250309:0x773057f875141e1e!2m2!1d16.6613941!2d50.4345636!1m5!1m1!1s0x470ee88d73559599:0x751cd03fa187aae2!2m2!1d15.7555976!2d50.7758815!1m5!1m1!1s0x47092358c820825f:0x57b296936648104f!2m2!1d14.898056!2d50.9123112!1m5!1m1!1s0x4707cdf1d558db01:0xa238f2302cec72fd!2m2!1d14.7284576!2d51.9489824!1m5!1m1!1s0x4705d09e23a8452f:0x2f00e244506bbcbe!2m2!1d16.1169851!2d52.1150435!1m5!1m1!1s0x47052397f054f42b:0x4af57eca85c30008!2m2!1d17.5019414!2d51.9724492!1m5!1m1!1s0x4719362b7279faeb:0x3a338255e3f96229!2m2!1d20.7265083!2d52.1199928!3e0?hl=pl-PL



Start w piątek rano ,powrót w poniedziałek wieczorem .Prognozy pogody są bardzo dobre,
ma być polska złota jesień
LIczę ,że pośmigam w sobotę i niedzielę po pięknych Karkonoszach ,
a szerzej Sudetach i innych najciekawszych trasach i punktach Dolnego Śląska .
Jak ktoś chętny dołączyć ,zapraszam !

_________________
Pragnę realizować niespełnione marzenia

Honda PS 150,Suzuki GSX 1250FA,czarny sokół L 4


Zobacz profil  Offline
Cytuj  
 Tytuł: Re: Covidowa przymiarka do wypadu dookoła Polski
Nieprzeczytany postNapisane: 28 wrz 2021 11:06 
king off spam box
king off spam box
Avatar użytkownika
Dołączył(a): 01 paź 2014 21:14
Lokalizacja: Podkowa Leśna/Warszawa
tel.: 502088084
Znowu coś nie wyszło z mapkami ,zatem jeszcze raz ;

https://www.google.com/maps/dir/Podkowa ... 0?hl=pl-PL

_________________
Pragnę realizować niespełnione marzenia

Honda PS 150,Suzuki GSX 1250FA,czarny sokół L 4


Zobacz profil  Offline
Cytuj  
 Tytuł: Re: Covidowa przymiarka do wypadu dookoła Polski
Nieprzeczytany postNapisane: 01 paź 2021 10:31 
king off spam box
king off spam box
Avatar użytkownika
Dołączył(a): 01 paź 2014 21:14
Lokalizacja: Podkowa Leśna/Warszawa
tel.: 502088084
Powinienem teraz napisać ,że właśnie startuję ,a tu zonk !!!
Wszystko miałem dograne ,ale 2 dni temu żona przyjęła 
poważną rezerwację dla gości z zagranicy ,która niestety 
koliduje z moim wyjazdem !
Teoretycznie jest jeszcze szansa ,że przy dobrym okienku 
pogodowym uda się te plany zrealizować jeszcze w październiku ,
ale w przeciwnym razie ,będę zmuszony tą ćwiartkę Polski 
przełożyć na wiosnę !

_________________
Pragnę realizować niespełnione marzenia

Honda PS 150,Suzuki GSX 1250FA,czarny sokół L 4


Zobacz profil  Offline
Cytuj  
 Tytuł: Re: Covidowa przymiarka do wypadu dookoła Polski
Nieprzeczytany postNapisane: 04 paź 2021 11:21 
king off spam box
king off spam box
Avatar użytkownika
Dołączył(a): 01 paź 2014 21:14
Lokalizacja: Podkowa Leśna/Warszawa
tel.: 502088084
Jedyny plus ,że zamiast być w Sudetach (co nie wyszło ) to mogę chociaż 
relację nadgonić .

Przypomnę ,że na Polskę północną napadamy razem z Kleberem .
Przyjechał do mnie dzień wcześniej ,coś tam żeśmy wychylili
i ustaliśmy co będziemy zwiedzać . Ponieważ naszym pierwszym 
celem będzie MRU w Międzyrzeczu ,do którego mamy ok. 500 km
to nic nie wymyślamy tylko zakładamy najszybszą bezpłatną drogę . I ta droga 
prowadzi autostradą do Łodzi ,a potem ku mojemu zdziwieniu 
ponad 50 km na północ w kierunku Gdańska a potem przez Gniezno 
dalej na zachód .Ponieważ nie mamy napinki (w końcu to urlop)
startujemy ok. 10 (jak biali ludzie ) i do Międzyrzecza docieramy 
około 17 , a o tej porze lub o 18 MRU jest zamykane .Zatem MRU 
to plan na następny dzień ,a my spokojnie możemy sobie pójść 
do restauracji na późny obiad !

Następnego dnia meldujemy się w jednym z punktów wejścia do MRU ,
na całe szczęście spóźniliśmy się na wejście z przewodnikiem (innej opcji 
nie ma ! ) na długą trasę (5-6 h ), na tą krótszą (3h ) też ,ale pani w kasie 
informuje nas ,że grupa emerytów wyszła 10 min. wcześniej ,dzwoni zatem 
do przewodnika ,a my biegiem (w rynsztunku motocyklowym ) doganiamy
ich przed wejściem do bunkrów ! Zdążyliśmy ,dobrze że pod ziemią jest raptem 
ok.10 C ,to mogliśmy dojść do siebie ! 
Zwiedzamy te bunkry i podziemne kanały ,Seba jest w siódmym niebie ,ja trochę 
mniej , a kilka km z buta pod ziemią robi wrażenie ! 
Przebywaliśmy w tych bunkrach na głębokości 3-50 m pod ziemią .Najgorsze jest,
że mało tam pozostało do oglądania . Projekt MRU zatwierdził sam Hitler ,a był
on bardzo rozległy i ambitny ,bo miał ciągnąc na terenach niemieckich w przedwojennych
granicach od szerokości geograficznej Szczecina aż poza Wrocław .Nigdy nie został
zrealizowany ,pogrążyły go koszty a także rozwój nowoczesnych broni ,który
uwypuklił jego mała wartość bojową .Cofający się Niemcy zdementowali co się
dało ,a po wojnie swoje rozgrabiło wojsko polskie .Zatem interesujące są niektóre
zrekonstruowane pomieszczenia ,a poza tym to podziemna sieć bunkrów i tuneli .

Po wyjściu z podziemi odbyliśmy jeszcze przejażdżki motocyklem z wózkiem
oraz BTR-em ,obejrzeliśmy małą kolekcję broni i pojechaliśmy dalej, teraz na północ'

Oprócz fotek ,kręciłem też filmowe ujęcia ,które znajdą się w filmikach z wyprawy,
ale nikt nie wie kiedy ! :lol:


Nie masz wystarczających uprawnień, aby zobaczyć pliki załączone do tego postu.

_________________
Pragnę realizować niespełnione marzenia

Honda PS 150,Suzuki GSX 1250FA,czarny sokół L 4


Zobacz profil  Offline
Cytuj  
 Tytuł: Re: Covidowa przymiarka do wypadu dookoła Polski
Nieprzeczytany postNapisane: 09 paź 2021 13:40 
king off spam box
king off spam box
Avatar użytkownika
Dołączył(a): 01 paź 2014 21:14
Lokalizacja: Podkowa Leśna/Warszawa
tel.: 502088084
Ciąg dalszy relacji z tego dnia ,  to po południu ,po zaliczeniu MRU ruszamy dalej.
Seba się nakręcił po informacjach właścicieli BTR-a i BMW i najchętniej 
by w każdą dziurę zaglądał, o której oni mówili . Na pierwszy ogień poszły Lubniewice,
ale okazało się ,że są z nich nieźli "czarusie " ! :lol:

Zwiedzaliśmy tzw. kostrzyńskie Pompeje ,kolejne rozczarowanie !
Są to ruiny ,a de facto resztki fundamentów wchłoniętych przez bezlitosną 
przyrodę ! Czyli dokładnie nic nie widać ,został tylko bruk dawnych ulic !
W przeszłości to było centrum niemieckiego Kostrzynia ,który został 
zrównany z ziemią przez naloty bombowe aliantów .


Nie masz wystarczających uprawnień, aby zobaczyć pliki załączone do tego postu.

_________________
Pragnę realizować niespełnione marzenia

Honda PS 150,Suzuki GSX 1250FA,czarny sokół L 4


Zobacz profil  Offline
Cytuj  
 Tytuł: Re: Covidowa przymiarka do wypadu dookoła Polski
Nieprzeczytany postNapisane: 10 paź 2021 10:47 
king off spam box
king off spam box
Avatar użytkownika
Dołączył(a): 01 paź 2014 21:14
Lokalizacja: Podkowa Leśna/Warszawa
tel.: 502088084
Wczoraj nie udało mi się skończyć relacji ,więc robię to dzisiaj .

Zwiedzanie (rozczarowujące ) Pompei w Kostrzyniu skończyliśmy ok. 16.
W pierwotnych (napiętych ) planach mieliśmy jeszcze odwiedzić Cedynię
i blisko Odry ,bocznymi drogami dojechać do Szczecina .Ale że nie chcieliśmy
po nocy szukać w Międzyzdrojach noclegu ,więc postanowiliśmy zmienić
plany i wskoczyć na S3 i szybko dojechać do celu ,do którego mieliśmy
ok.200 km .I dobrze ,że tak zrobiliśmy ,bo w Międzyzdrojach był tłum
ludzi i ze znalezieniem sensownego (a nie drogiego ! ) noclegu był spory
kłopot ,ale się udało .Zaliczyliśmy jeszcze deptak i aleję sław ,no i oczywiście
zjedliśmy rybkę (jak to nad morzem :lol: ) .Sebie bardzo się spodobało w Międzyzdrojach
a był on tam pierwszy raz w życiu. Do tego stopnia ,że udało mu się namówić mnie
do zostania w Międzyzdrojach na całe 2 dni ,czemu sprzyjała wakacyjna
pogoda ,ale też i wakacyjna atmosfera .
Wszystko pięknie ,ale ta decyzja miała swoje skutki ,bo trochę posypał
się dalszy plan wypadu ,bo albo musieliśmy przyspieszyć następne zwiedzanie ,
albo zrezygnować z części planów w północnowschodniej Polsce ,albo
przedłużyć wypad o jeden dzień .Postanowiliśmy ,że decyzję podejmiemy
w zależności od rozwoju sytuacji .


Nie masz wystarczających uprawnień, aby zobaczyć pliki załączone do tego postu.

_________________
Pragnę realizować niespełnione marzenia

Honda PS 150,Suzuki GSX 1250FA,czarny sokół L 4


Zobacz profil  Offline
Cytuj  
 Tytuł: Re: Covidowa przymiarka do wypadu dookoła Polski
Nieprzeczytany postNapisane: 18 paź 2021 22:24 
king off spam box
king off spam box
Avatar użytkownika
Dołączył(a): 01 paź 2014 21:14
Lokalizacja: Podkowa Leśna/Warszawa
tel.: 502088084
Kolejny dzień w Międzyzdrojach z doskonałą pogodą ! Ale tym razem 
mieliśmy szansę z niej skorzystać ! Wstaliśmy jak na urlop przystało ,
nie za wcześnie  :lol:  ,szczególnie że wieczorem oglądaliśmy mecz 
w piłkę kopaną w tv ! Ja miałem ochotę na śniadanko w knajpce ,ale 
Seba wyskoczył do sklepiku za rogiem i kupił różne rzeczy na śniadanie ,
w ilościach hurtowych :lol: jak na 2 śniadania ,np. 1 kg cukru ,250 g kawy ,
więc nie pozostało mi nic innego jak skorzystać z jego oferty ,tym bardziej
że mieliśmy w naszym apartamencie w pełni wyposażoną kuchnię . I tak 
pierwszy raz w życiu jadłem kiełbasę w szkle :D !!! Wiecie ,że coś takiego w Polsce
sprzedają ?! I nie były to kiełbaski ze słoika  tylko taki farsz kiełbasiany w słoiku .
Jakby nie patrzeć smakowało dobrze !

Po śniadanku ruszyliśmy w miasto na zakupy ,bo okazało się ,że Seba nie był 
optymistą i nie zabrał ze sobą kąpielówek . A potem już prosto na plażę ,
choć nie wiem dlaczego od razu trafiliśmy do baru na plaży  :lol:  ,gdzie od 
razu zajęliśmy się testowaniem wyrobów lokalnych browarów ,ale tak delikatnie !
Kiedy już uzupełniliśmy płyny elektrolityczne ,zalegliśmy na piasku . Po delikatnym
grilowania na wrześniowym słońcu ,po jakiś 2 h ,Seba doszedł do wniosku ,
że może jednak popływa w morzu ! Informacja z komórek mówiła ,że temperatura
wody w morzu ma raptem 18 C ,co by się zgadzało z faktami ,bo na plaży były
tysiące ludzi ,a w wodzie ,w porywach ,co najwyżej dziesiątki ! Ja raczej nie
miałem ochoty na kąpiel w takich warunkach ,ale Seba się okazał twardzielem
i poszedł do wody jak dzik w kartofle . Po wyjściu z wody stwierdził ,że nie jest
tak źle ,a ja już nie miałem wyboru i musiałem podjąć ten challenge !  :lol:
No i jakoś przeżyłem ,chociaż o ile tam gdzie było płytko to woda była jeszcze 
w miarę ciepła ,to tam gdzie już było na tyle głęboko ,że można było pływać
to .... trzeba było bardzo szybko pływać ,aby nie zamarznąć !

Manewr z kąpielą w morzu powtórzyliśmy dwukrotnie i nie wiadomo
kiedy zrobiło się późne popołudnie ,więc się zawinęliśmy z plaży !
Ruszyliśmy w miasto w poszukiwaniu restauracji na obiad .
Ostatecznie trafiliśmy do restauracji pod znakiem pstrąga ,ale dla
zmyły :lol: zjedliśmy placki po węgięrsku .Posileni poszliśmy na
słynne molo w Międzyzdrojach ,gdzie podziwialiśmy koncert
Grechuty oraz zachód słońca. I w zasadzie na tym się ten ciekawy
dzień zakończył ,no nie licząc jeszcze schłodzonego wina i browaru,
które czekały na nas w pokoju ! :lol:


Nie masz wystarczających uprawnień, aby zobaczyć pliki załączone do tego postu.

_________________
Pragnę realizować niespełnione marzenia

Honda PS 150,Suzuki GSX 1250FA,czarny sokół L 4


Zobacz profil  Offline
Cytuj  
 Tytuł: Re: Covidowa przymiarka do wypadu dookoła Polski
Nieprzeczytany postNapisane: 24 paź 2021 12:41 
king off spam box
king off spam box
Avatar użytkownika
Dołączył(a): 01 paź 2014 21:14
Lokalizacja: Podkowa Leśna/Warszawa
tel.: 502088084
Następnego dnia  startujemy w miarę wcześnie ,bo mamy świadomość,
że reszta planu wypadu jest napięta jak plandeka na Żuku !  Poza tym 
mamy do przejechania ponad 400 km i coś jeszcze chcemy zobaczyć .
Przez Dziwnów , Rewal  i w zasadzie aż do Trzebiatowa lecimy wzdłuż 
morza ,a potem łapiemy S6 ,którą z przerwami (jeszcze nie wybudowano 
całości ) docieramy do Lęborka . Plan trasy poniżej;

https://www.google.com/maps/dir/Międzyzdroje/Dziwnów/Trzebiatów/Lębork/Wicko/Władysławowo/Hel/Władysławowo/@54.1899812,15.6099331,8z/data=!4m50!4m49!1m5!1m1!1s0x47aa8a8541df8321:0x29a5b23f055feb9a!2m2!1d14.4504845!2d53.9283144!1m5!1m1!1s0x47aa85169745d18f:0x4f127f8f2bab24d5!2m2!1d14.76448!2d54.02775!1m5!1m1!1s0x47006e14582e4ad5:0xd0607f7222dd7580!2m2!1d15.2647391!2d54.0611912!1m5!1m1!1s0x46fde7f877fa61af:0xc348811fcc30e51!2m2!1d17.7532511!2d54.544642!1m5!1m1!1s0x46fdd8dc244812d5:0x8a8b644ec4ec05b1!2m2!1d17.6168478!2d54.6702591!1m5!1m1!1s0x46fdb2d82526de67:0x9d3bcfd88127e127!2m2!1d18.403!2d54.79074!1m5!1m1!1s0x46fd0429b0408aab:0x66e584a9f09d68ea!2m2!1d18.8007998!2d54.6083804!1m5!1m1!1s0x46fdb2d82526de67:0x9d3bcfd88127e127!2m2!1d18.403!2d54.79074!3e0?hl=pl-PL

Początkowo droga prowadzi ciekawymi winklami po Wolińskim Parku Narodowym ,
gdzie można poczuć się prawie jak w Bieszczadach .Gdzieś ,albo w Dziwnowie ,albo
w Dziwnówku spotkaliśmy się z ciekawą sytuacją ,bo na rondzie było pełno żywych 
albo mniej żywych okoni !!! Pewnie wypadły z transportu ! Aż żal było patrzeć !!!
Mam nadzieję ,że to też nagrało się na kamerce ! Wkrótce docieramy do Trzęsacza ,
gdzie chcemy obejrzeć resztki słynnego kościoła ,które zabrało morze ! Seba prowadzi ,
ale jak zwykle zasłuchał się w muzykę i przejechał ten punkt programu i musiał się wrócić.

Po krótkiej sesji zdjęciowej ruszamy dalej i mamy opcję ,aby wpaść do mojego 
kumpla ,który prowadzi biznes w Ustroniu Morskim . Ale trochę niespodziewanie 
dla nas ,nawigacja za Trzebiatowem kieruje nas na S 6 ,więc temat wizyty sobie 
odpuszczamy ,bo przecież czas nas goni 
W ten sposób docieramy do Lęborka ,kolejnego celu tego dnia .Tu akurat wychodzi
moja prywata ,a wypad zyskuje aspekt sentymentalny ,bo to właśnie tu chodziłem
za młodu do liceum ! 

Potem bocznymi ,krętymi drogami prowadzącymi wśród licznych
farm wiatrowych docieramy do Władysławowa .Tu szukamy noclegu 
i kolejna niespodzianka ,bo znów jest problem z miejscami ,ale inny
niż w Międzyzdrojach ! Nie ma miejsc nie dlatego ,że jest tłum turystów,
choć ich nie brakuje ,ale dlatego ,że jest już po sezonie i wiele hoteli
i pensjonatów jest już zamkniętych !!! Ale ostatecznie coś sensownego
znajdujemy ,z tym że pokoje muszą dla nas przygotować . Korzystając
z tego faktu udajemy się na obiad .

Syci pysznym rybnym obiadem ruszamy na Hel ,aby dopełnić tradycję Seby,
który corocznie odwiedzić na moto Hel .Tam też trochę zwiedzamy , a na
noc zjechaliśmy z powrotem do Władka .


Nie masz wystarczających uprawnień, aby zobaczyć pliki załączone do tego postu.

_________________
Pragnę realizować niespełnione marzenia

Honda PS 150,Suzuki GSX 1250FA,czarny sokół L 4


Zobacz profil  Offline
Cytuj  
 Tytuł: Re: Covidowa przymiarka do wypadu dookoła Polski
Nieprzeczytany postNapisane: 05 gru 2021 11:29 
king off spam box
king off spam box
Avatar użytkownika
Dołączył(a): 01 paź 2014 21:14
Lokalizacja: Podkowa Leśna/Warszawa
tel.: 502088084
Najwyższa pora abym przeszedł do dalszej relacji po mojej covidowej przerwie .

Plan na następny dzień był dość prosty .Lecimy na Mierzeję Wiślaną 
aby sprawdzić postępy na budowie przekopu ,następnie płyniemy 
promem z Krynicy Morskiej do Fromborka ,potem prosto do Gierłoży ,
bo Seba ma ciśnienie ,żeby zwiedzić Wilczy Szaniec po raz n-ty ,a ja
nigdy tam nie byłem ,chociaż przez 6 lat mieszkałem w Mrągowie ! 
Potem przez Gołdap i Stańczyki  mieliśmy pojechać na trójstyk granic 
i tam mieliśmy szukać noclegu ! Tyle w teorii ,bo życie napisało inny
scenariusz ! 
Po pierwsze okazało się ,ze we wrześniu prom pływa raptem raz dziennie,
rano , a po południu powrót ,poza tym ta krótka podróż zajmuje 1,5 h !
Zatem projekt z Mierzeją upadł ,bo nawet jak byśmy pojechali do Krynicy
Morskiej na kołach ,to by się zrobiło z 500 km ,a my jeszcze chcieliśmy
coś zobaczyć ! Po drugie ,w tak zwanym międzyczasie ,zgadałem się 
na FB z moją ciotką ze Szwecji (raptem 5 lat starsza ode mnie ,mam z nią
dobry kontakt ),że oni są w tym czasie w Polsce ,konkretnie w Giżycku
i jest szansa na odwiedziny i spotkanie po 2 latach przerwy . A zatem 
nowy plan na ten dzień wygląda tak 

https://www.google.com/maps/dir/84-120+Władysławowo/Górowo+Iławeckie/Kętrzyn/Gierłoż/Gizycko/@54.4586733,18.8182324,8z/data=!4m32!4m31!1m5!1m1!1s0x46fdb2d82526de67:0x9d3bcfd88127e127!2m2!1d18.403!2d54.79074!1m5!1m1!1s0x46e2fa9589ae79e9:0x140e02f85275579d!2m2!1d20.49296!2d54.28534!1m5!1m1!1s0x46e23a5af918a629:0x8001f2c930a5d1dc!2m2!1d21.3750399!2d54.07657!1m5!1m1!1s0x46e2255064ee0791:0xa7d0f13f04b53f09!2m2!1d21.4937201!2d54.0809529!1m5!1m1!1s0x46e187df0f40bd0f:0x42c485029fd2848c!2m2!1d21.7667342!2d54.036405!3e0?hl=pl-PL

Starujemy z Władka dość wcześnie ,śniadanko na Macu i lecimy najszybszą drogą 
w stronę Braniewa .Niestety jest piątek i w dalszym ciągu znakomita pogoda i dojazd 
z Pucka do Redy ,nawet na motocyklach ,jest mocno spowolniony . Zresztą przejazd obwodnicą
Trójmiasta też do szybkich nie należy (przebudowy i remonty, ruch  ) . W sumie to dopiero
za Pruszczem Gdańskim nasze motocykle mogą odetchnąć pełną piersią i szybko
nas teleportować w okolice Braniewa . A tam zastał nas raczej niespotykany problem ,
bo jedziemy kilkadziesiąt km i nie widzimy ani jednej stacji benzynowej ,a Seba a raczej
jego Kawa jest coraz bardziej na musiku ! W sumie to oba nasze motocykle zużywały
podobne ilości paliwa ,ale Kawa ma ewidentnie mniejszy zbiornik paliwa ,przez co narzuca
cykl tankowania .Koniec końców w ostatnim momencie jest stacja ,tankujemy do pełna
i już bez ograniczeń możemy lecieć do Gierłoży .

W Wilczym Szańcu meldujemy się wczesnym popołudniem ,parkujemy i od 
razu bierzemy się za zwiedzanie . Na szczęście doświadczenie Seby procentuje 
i nie zwiedzamy samodzielnie (totalnie bez sensu ! ) ,a wspólnie z parą ze Śląska
wynajmujemy przewodnika .I to był strzał w dziesiątkę ,bo przewodnik ma
nadzwyczajną wiedzę ,którą potrafi ciekawie opowiedzieć ,a nie jest to oczywistą
oczywistością !!! Poza tym ,nie zabił nas cenowo ,bo za 3 h zwiedzania wyszło
po 25 zł na głowę  .Zwiedzanie bez przewodnika to jak chodzenie po ruinach ,
nawet informacje na tablicach przy wysadzonych budynkach niewiele wnoszą !


Nie masz wystarczających uprawnień, aby zobaczyć pliki załączone do tego postu.

_________________
Pragnę realizować niespełnione marzenia

Honda PS 150,Suzuki GSX 1250FA,czarny sokół L 4


Zobacz profil  Offline
Cytuj  
 Tytuł: Re: Covidowa przymiarka do wypadu dookoła Polski
Nieprzeczytany postNapisane: 31 gru 2021 21:39 
king off spam box
king off spam box
Avatar użytkownika
Dołączył(a): 01 paź 2014 21:14
Lokalizacja: Podkowa Leśna/Warszawa
tel.: 502088084
Generalnie budynki w Gierłoży dzieliły się na 2 rodzaje ,bunkry oraz baraki .Bunkry były
używane głównie podczas groźby nalotów ,na co dzień życie toczyło się w barakach ,
bo w bunkrach były fatalne warunki do życia (wilgoć ,problemy ze świeżym powietrzem.
A Hitler spędził z Wilczym Szańcu ponad 800 dni ,czyli była to jego główna baza podczas
II Wojny Światowej .
Po intensywnym zwiedzaniu ,na koniec poszliśmy na obiad na terenie Wilczego Szańca .Sebie ,
jak to jemu ,wpadła w oko "zdrowa" kelnerka,
od której nie mógł oderwać wzroku i już myślałem ,że nigdy stamtąd
nie wyjedziemy !!! Na szczęście wkrótce zamykali cały teren  !!!

Po 18 byliśmy już w Giżycku ,gdzie spotkaliśmy się na kempingu z moją rodziną
ze Szwecji (oni podróżowali 2 kamperami ) .Pogadaliśmy z pół godziny
i umówiliśmy się na kolację . Niestety my mieliśmy olbrzymi problem 
ze znalezieniem noclegu w Giżycku i w najbliższych okolicach ,nigdzie 
nie było wolnych miejsc !!!!
Ostatecznie rzuciliśmy kotwicę na nocleg ,ale to było jakieś 30 km od Giżycka i dopiero ok. 21 h !
Oczywiście umówiona kolacja się nie odbyła ,
podobnie jak i wspólne śniadanie ,bo Bożena i szwedzka spółka ,wcześnie
rano wyjechali do Malborka .

Epilog 

Moi Szwedzi jeszcze przez tydzień zwiedzali Polskę ,po czym wrócili do domu.
Po tygodniu po powrocie ,Anders czyli mąż Bożenny trafił do szpitala ,gdzie 
stwierdzono u niego raka z licznymi przerzutami i po kolejnym tygodniu zmarł !
A przecież jak na swój wiek ,jak go widziałem 3 tygodnie wcześniej wyglądał 
jak okaz zdrowia !!! Dobrze ,że chociaż miałem okazję z nim pogadać ,a był
to spoko gościu !!!

Uff ,tuż przed końcem 2021  uda mi się skończyć relację z wypadu dookoła Polski 2021,
chociaż sam wypad nie jest zakończony ,bo wiosną przewiduję dokończenie wypadu ,
czyli wypad w Sudety i okolice .I jeszcze pozostanie mi zrobienie filmików z wypadu 
do których to już robię przymiarki ! Ale jak zwykle (jeśli chodzi o filmiki ) musicie 
jeszcze uzbroić się w cierpliwość . 

Ostatni dzień wypadu ,powrót do domów ,czyli prawie bez historii ! Co prawdę była to sobota 
i teoretycznie mieliśmy w zapasie jeszcze niedzielę ,ale Seba już miał ciśnienie ! Trochę mu 
się nie dziwię ,ja miałem do domu jakieś 300 km ,Seba prawie 2 razy tyle ,a jeszcze chciał 
Trochę odpocząć od odpoczywania !  Poza tym Mazury mamy dobrze rozpracowane motocyklowo !
Ale w powrotną drogę ruszamy bez ciśnienia ,podziwiając jeszcze krajobrazy i widoki z Mazur ,
musi nam wystarczyć co najmniej na rok !


Nie masz wystarczających uprawnień, aby zobaczyć pliki załączone do tego postu.

_________________
Pragnę realizować niespełnione marzenia

Honda PS 150,Suzuki GSX 1250FA,czarny sokół L 4


Zobacz profil  Offline
Cytuj  

Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  

Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 37 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1, 2


Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 20 gości

Panel

Góra Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników
Skocz do:  
Powered by phpBB © 2000 - 2016 phpBB Group
Design hayka.pl