Zaloguj |  Zarejestruj




Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 36 ]  Przejdź na stronę 1, 2  Następna strona
Autor Wiadomość
 Tytuł: USA od oceanu do oceanu
Nieprzeczytany postNapisane: 29 gru 2019 00:22 
king off spam box
king off spam box
Avatar użytkownika
Dołączył(a): 01 paź 2014 21:14
Lokalizacja: Podkowa Leśna/Warszawa
tel.: 502088084
Jest duże prawdopodobieństwo ,że w 2020 zrealizuję mój 4 wypad do jueseja ! :D
Byłem już w USA 3 razy ,spędziłem tam w sumie ok. 7 miesięcy,nakręciłem ponad
20 tys. km ,niestety nie na moto ! Mogę nieskromnie powiedzieć ,że coś wiem o Ameryce,
która jest znacząco inna niż Europa .Mógłbym spłodzić jakąś fajną relację ,ale nie wiem
co na to Mody ?! Nie wiem dlaczego ,ale cennik wynajmu motocykli w USA zaczyna się
tam gdzie się kończy samochodów ! Wynajęcie Forda Mustanga 5.0 L jest tańsze niż
HD ,bo dla Amerykanów to jest synonim motocykla ! I tylko na wschodnim czy zachodnim
wybrzeżu można spotkać inne moto !

_________________
Pragnę realizować niespełnione marzenia

Honda PS 150,Suzuki GSX 1250FA,czarny sokół L 4


Zobacz profil  Offline
Cytuj  
 Tytuł: Re: USA od oceanu do oceanu
Nieprzeczytany postNapisane: 01 sty 2020 13:43 
king off spam box
king off spam box
Avatar użytkownika
Dołączył(a): 01 paź 2014 21:14
Lokalizacja: Podkowa Leśna/Warszawa
tel.: 502088084
Nie było odpowiedzi Modów ,to podrzucę parę informacji ,jak to było podczas naszych wypadów

https://polishbanditcrew.pl/uploads/img ... wschod.png

Tak wyglądał mój pierwszy wypad do USA w 2006

https://polishbanditcrew.pl/uploads/img ... __2011.png

A to drugi wypad w 2011,czyli słynna Road 66 i Kalifornia

https://polishbanditcrew.pl/uploads/img ... usa_es.jpg

A to ostatni zrealizowany wypad w 2017

Łączny "urobek " to odwiedzone ok. 40 Stanów.Co zobaczyłem w USA ?
Oprócz wielkich i ważnych miast jak Nowy York ,Chicago ,Los Angeles ,
San Francisco ,Waszyngton ,Miami,Las Vegas i wiele innych,byłem też
m.in. w Parku sekwoi ,nad Grand Canyon'em ,na bagnach Everglades,
na zaporze Hoovera ,w Universal Studio czy w Sea World


Z tego też wypadu pochodzą zajawki,czyli fotki poniżej.


Nie masz wystarczających uprawnień, aby zobaczyć pliki załączone do tego postu.

_________________
Pragnę realizować niespełnione marzenia

Honda PS 150,Suzuki GSX 1250FA,czarny sokół L 4


Zobacz profil  Offline
Cytuj  
 Tytuł: Re: USA od oceanu do oceanu
Nieprzeczytany postNapisane: 02 sty 2020 09:14 
king off spam box
king off spam box
Avatar użytkownika
Dołączył(a): 09 lut 2011 08:10
Lokalizacja: Gdansk
tel.: 607451315
Wszytko piękne ale to nie jest forum miłośników USA ..................


Zobacz profil  Offline
Cytuj  
 Tytuł: Re: USA od oceanu do oceanu
Nieprzeczytany postNapisane: 02 sty 2020 11:56 
j
j
Avatar użytkownika
Dołączył(a): 01 wrz 2013 16:05
Lokalizacja: Trzebiatów
tel.: 507548018
bronko napisał(a):
Wszytko piękne ale to nie jest forum miłośników USA ..................

:D :lol: :lol: :lol: :lol: :D

_________________
Życie je po to by latać na moto :) ŁUTUTUTU KURWA MAĆ!!!


Zobacz profil  Offline
Cytuj  
 Tytuł: Re: USA od oceanu do oceanu
Nieprzeczytany postNapisane: 02 sty 2020 11:58 
king off spam box
king off spam box
Avatar użytkownika
Dołączył(a): 01 paź 2014 21:14
Lokalizacja: Podkowa Leśna/Warszawa
tel.: 502088084
Stąd właśnie moje pytanie w pierwszym poście.
Ja sformuowałem problem inaczej ,bo to w końcu bez różnicy dokąd się jedzie
na wypad na motocyklu . Jaka jest różnica w wypadzie motocyklowym do Chorwacji ,
w Alpy ,na Nordkapp ,na Bałkany ,do Maroka a do USA ? Żadna ! Wypad to wypad !
Przecież po Stanach też można latać na moto ,swoim ,wypożyczonym,czy wręcz kupionym
na krótko tam .Problem tkwi w tym ,że moje wyprawy do USA były zawsze samochodowe .
Ze względu na wygodę (2 osoby ) ,odległości (kraj jak kontynent ),czas pobytu (zawsze powyżej
miesiąca ) oraz ceny wynajmu (motocykle są droższe od samochodów ).
Natomiast powracając do USA ,to nie chodzi o to czy je się lubi czy nie lubi ,bo to rzecz indywidualna,
natomiast jest to niesamowicie interesujący kraj ! Podejrzewam ,że jeszcze bardziej interesującym
krajem jest Rosja (chociażby ze względu na swoją wielkość ) ,ale oni są zdecydowanie bardziej zamknięci

No i właśnie taką fotorelacją chciałem się podzielić na forum ,ale nie muszę ,ha,ha
Bo nieskromnie powiem ,że moje relację z wypadów cieszą sporym zainteresowaniem ,
sądząc po ilości wejść na moje tematy.

_________________
Pragnę realizować niespełnione marzenia

Honda PS 150,Suzuki GSX 1250FA,czarny sokół L 4


Zobacz profil  Offline
Cytuj  
 Tytuł: Re: USA od oceanu do oceanu
Nieprzeczytany postNapisane: 02 sty 2020 14:11 
e
e
Avatar użytkownika
Dołączył(a): 21 lis 2009 14:14
Lokalizacja: Wichrowe Wzgórze
tel.: 696456
Powiedz Mariusz, czym podróżowałeś, gdzie spałeś (hotele, motele, bnb)?
Jeśli chcesz to napisz jaki jest koszt takiego wypadu,noclegi,bilety, wypożyczenie pojazdu, bilety lotnicze? Nie ukrywam że chodzi za mną USA. Chciałbym przede wszystkim zobaczyc parki narodowe, z dużych miast może Las Vegas.
Też nie jestem jakimś mega fanem ameryki, ale chętnie dowiem się czegoś.
pozdro Daniel


Zobacz profil  Offline
Cytuj  
 Tytuł: Re: USA od oceanu do oceanu
Nieprzeczytany postNapisane: 10 sty 2020 11:43 
king off spam box
king off spam box
Avatar użytkownika
Dołączył(a): 01 paź 2014 21:14
Lokalizacja: Podkowa Leśna/Warszawa
tel.: 502088084
Generalnie Stany są niedrogim i bezproblemowym krajem.
Niedrogim jeśli porówna się z Europą Zachodnią i bezproblemowym,
jak już się przejdzie imigration na lotnisku,ha,ha
Nie żeby się jakoś specjalnie czepiali na granicy ,ale decyzja takiego
mr. officera na lotnisku jest nieodwołalna !
Samo podróżowanie po USA to już prawie bajka jest.Nie ma takiej opcji
aby nie było gdzie spać ,czy człowiek chodził głodny .Większość rzeczy
jest dobrze zorganizowane . Jadąc autostradami (absolutna większość bezpłatna,
płatne bywają czasami jakieś mosty czy tunele ,bądź prywatne autostrady
z reguły w największych miastach ) co chwila są dobrze oznakowane zjazdy
do takich "stref turystycznych ",gdzie jest kilka-kilkanaście moteli i hoteli ,restauracji
i z kilka stacji benzynowych.Paliwo jest tanie ,jedzenie w sieciowych restauracjach
również ( polecam meksykańskie czy dalekowschodnie ).Można też kupić sobie jakieś
gotowe dania w marketach (będzie jeszcze taniej ,dosłownie kilka $ ) i zjeść sobie
na rest areach przy autostradzie,gdzie są stoliki specjalnie dla takich celów
Za motel dla 2 osób można
już zapłacić od 20$ (ze śniadaniem ,którym czasami może się okazać kawa i maffin ,ha,ha),
ale sensowny nocleg kosztuje ok. 50 $ ,choć noclegi chyba najbardziej podrożały przez
ostatnie 13 lat.W przeciwnym kierunku poszły ceny przelotów do USA,które wyraźnie
spadły . Przy pierwszym wyjeździe płaciłem ponad 3 tys. zł (bilet w obie strony ),
ale już w 2017 tylko 1650 zł . W tym też roku zaczynały się przymiarki do obsługi
tras transatlantyckich przez tanie linie lotnicze,czyli obecnie powinno być jeszcze taniej.
Wewnętrzne połączenia lotnicze ,niezależnie od destynacji (no może z wyjątkiem Alaski
czy Hawajów ) kosztowały ok. 100 $ ( tak było w 2011 ) ,oczywiście odpowiednio
wcześnie zakupiony.Bo tak z marszu to już koszt wynosił 200-300 $

My wynajmowaliśmy samochody klasy Forda Focusa w sedanie ,silnik 2 l w benzynie
i oczywiście automat.Tej wielkości samochód jest optymalny dla 2 osób i 2 walizek ,które
można zabrać do samolotu .Sam koszt najmu takiego auta to ok. 20 -25 $ dziennie ,
ale drugie tyle trzeba zapłacić za sensowne ubezpieczenie.I tu pragnę podkreślić ,że takie ubezpieczenie
jest bardzo ważne ,bo w razie W można wpaść w duże kłopoty finansowe!!! Takie ceny (na okres ok 1 m-ca )
były latem (niestety wysoki sezon ),w innych porach roku potrafi sporo taniej .
Oczywiście jak wynajmuje się na krócej ,będzie trochę drożej. Warto brać auta z dużych
wypożyczalni ,bo w małych może być ograniczenie do wyjazdu tylko po jednym lub kilku
sąsiednich stanach.Mnie kusiło aby wynająć Forda Mustanga ,ale nie z największym 5 l (V 8 )
silnikiem tylko 3 czy 3,3 l (V 6 ) . Mustang kosztował coś ok. 70 $ a nie 50 $ jak Focus,
czyli całkiem ,całkiem ,ha,ha Ale żona miała coś przeciwko :lol: ,poza tym trzeba się było
liczyć ,że Mustang będzie palił pewnie 12-13 l zamiast 8 l w Focusie.Nawet przy taniej benzynie
(w 2017 ,2,2 -3 $ za galon (niecałe 4 litry )),przy trasie 8 kkm robiło różnicę.

Myśmy robili dziennie ,średnio coś ok 500 km co pozwala coś jeszcze zobaczyć i pozwiedzać,
i się przy tym nie zajechać na śmierć ,ha,ha Tu warto wspomnieć ,że te legendarne i niskie
ograniczenia prędkości (55 mil/h ) na drogach obowiązuje w zasadzie na wschodnim wybrzeżu Stanów,
a im dalej na zachód to w poszczególnych stanach ten limit rośnie do 60 ,65,70 czy nawet 75
mil/h ( np. Texas ,Arizona ) by ponownie spaść do 60 w Kalifornii .75 mil/h to coś ok. 120 km/h,
ale warto jechać tak jak wszyscy miejscowi ,z reguły 10 mil więcej. Choć trzeba być czujnym ,
bo często jest informacja przy drodze " no tolerance " ,oczywiście dla przekroczeń.
No i się nie zdziwcie ,jak jadąc powiedzmy 130 km/h zostaniecie wyprzedzeni przez wielką
ciężarówkę ,bo je obowiązują takie same limity ,a mocy im raczej nie brakuje ,ha,ha

Co do samego zwiedzania ,to najciekawsze są zachodnie stany ,potem wschodnie ,a najmniej
środkowe ,rolnicze stany ,kiedy można jechać międzystanowym hajwejem i oglądać praktycznie
tylko bezkresne pola kukurydzy czy pszenicy .Parków narodowych jest w Stanach chyba ok 80
i jest naprawdę co zobaczyć ,a już taki Grand Canyon czy Park Sekwoi powodują ,że człowiek długo
szuka szczęki na podłodze !!! Warto kupić sobie bilety na kilka lub na wszystkie parki,
wyjdzie sporo taniej .Podobnie można kupić sobie takie łączone bilety na różne atrakcje w Kalifornii,
ale zapewne w innych stanach też ,jak Sea World ,Universal Studio ,Safari Park ,też wyjdzie
sporo taniej .

Jakbyś miał jeszcze jakieś pytania to dawaj,a ja pewnie jeszcze kilka takich "sygnalizacyjnych"
fotek wrzucę ,zanim się wyjaśni ,czy ten temat pociągnę czy nie ?



.

_________________
Pragnę realizować niespełnione marzenia

Honda PS 150,Suzuki GSX 1250FA,czarny sokół L 4


Zobacz profil  Offline
Cytuj  
 Tytuł: Re: USA od oceanu do oceanu
Nieprzeczytany postNapisane: 14 sty 2020 00:06 
king off spam box
king off spam box
Avatar użytkownika
Dołączył(a): 01 paź 2014 21:14
Lokalizacja: Podkowa Leśna/Warszawa
tel.: 502088084
Tym razem kilka zajawek z wypadu 2011,kiedy zaliczyliśmy
słynną Road 66 ! Do tego dochodzi Grand Canyon ,Park Sekwoi
no i Kalifornia .


Nie masz wystarczających uprawnień, aby zobaczyć pliki załączone do tego postu.

_________________
Pragnę realizować niespełnione marzenia

Honda PS 150,Suzuki GSX 1250FA,czarny sokół L 4


Zobacz profil  Offline
Cytuj  
 Tytuł: Re: USA od oceanu do oceanu
Nieprzeczytany postNapisane: 14 sty 2020 00:43 
king off spam box
king off spam box
Avatar użytkownika
Dołączył(a): 01 paź 2014 21:14
Lokalizacja: Podkowa Leśna/Warszawa
tel.: 502088084
Druga część zdjęciowego trailera wypadu USA 2011


Nie masz wystarczających uprawnień, aby zobaczyć pliki załączone do tego postu.

_________________
Pragnę realizować niespełnione marzenia

Honda PS 150,Suzuki GSX 1250FA,czarny sokół L 4


Zobacz profil  Offline
Cytuj  
 Tytuł: Re: USA od oceanu do oceanu
Nieprzeczytany postNapisane: 29 sty 2020 12:17 
king off spam box
king off spam box
Avatar użytkownika
Dołączył(a): 01 paź 2014 21:14
Lokalizacja: Podkowa Leśna/Warszawa
tel.: 502088084
To może jeszcze małe zajawki filmowe.
Niestety jeszcze z mojej epoki życiowej ,kiedy nie miałem GoPro
i nie robiłem filmików,ha,ha

https://youtu.be/XS3GLxl4oJk
Słynna "grająca " fontanna spod hotelu Bellagio w Las Vegas

https://youtu.be/a-GXdSbduwQ
Prom do Statui Wolności w NYC

https://youtu.be/TZjCcKT5Nwo
Airboat w Everglades

_________________
Pragnę realizować niespełnione marzenia

Honda PS 150,Suzuki GSX 1250FA,czarny sokół L 4


Zobacz profil  Offline
Cytuj  
 Tytuł: Re: USA od oceanu do oceanu
Nieprzeczytany postNapisane: 08 lut 2020 21:34 
king off spam box
king off spam box
Avatar użytkownika
Dołączył(a): 01 paź 2014 21:14
Lokalizacja: Podkowa Leśna/Warszawa
tel.: 502088084
Chyba ostatnia już zajawka z wypadu w 2017 ,
kiedy kończyliśmy pętlę do NYC


Nie masz wystarczających uprawnień, aby zobaczyć pliki załączone do tego postu.

_________________
Pragnę realizować niespełnione marzenia

Honda PS 150,Suzuki GSX 1250FA,czarny sokół L 4


Zobacz profil  Offline
Cytuj  
 Tytuł: Re: USA od oceanu do oceanu
Nieprzeczytany postNapisane: 10 kwi 2020 23:28 
king off spam box
king off spam box
Avatar użytkownika
Dołączył(a): 01 paź 2014 21:14
Lokalizacja: Podkowa Leśna/Warszawa
tel.: 502088084
Była cisza w temacie,nikt nie odpowiedział na moje pierwotne pytanie ,
a jednocześnie prawie 2 tys. odwiedzin tematu wskazuje ,że jednak USA
Was interesuje .
Pozwalam sobie w takiej sytuacji pociągnąć temat . I wszystko to paradoksalnie
dzięki wirusowi w koronie ! :D Mój pensjonat zamknięty ,przyleciała córcia
z Nicei ,co zafundowało nam 2-tygodniową kwarantannę ! Hajka kurzy się
w garażu ,a ja jak nigdy mam trochę czasu !

Zastanawiałem się jak zacząć ,teoretycznie powinno chronologicznie czyli od
początku . I tak poniekąd będzie ,bo na początek będzie o Chicago ,chociaż
wyprawa będzie środkowa ,czyli z 2011 roku.Wynika to poniekąd trochę z lenistwa,
bo pierwszy raz nie będę musiał zmniejszać zdjęć ,ha,ha
Chicago było dwa razy naszą bazą wypadową do podróży po Stanach ,dzięki temu
że tam przez 20 lat mieszkała siostra mojej żony .W Wietrznym Mieście spędziłem
też najwięcej czasu w całych Stanach .Chicago to też trzecia metropolia w USA,
po NYC i LA ,ważny ośrodek gospodarki .
W 2011 zrobiliśmy klasyczny trip słynną Road 66,drogą matką ,prawie od początku
do końca ,czyli z Chicago do Santa Moniki w Kalifornii.Trochę byliśmy rozczarowani
samą drogą ,bo praktycznie została ona wchłonięta niemal w całości przez autostrady
międzystanowe .Poza tym legenda tej drogi została zbudowana głównie na restauracjach ,
miasteczkach,motelach ,które obsługiwały miliony podróżujących tą drogą . To były
miejsca z duszą ,ale lata świetności przypadały mniej więcej na okres od lat 30-tych
do lat 70-tych poprzedniego wieku.Wiele z tych legendarnych miejsc podupadło lub wręcz
zbankrutowało ,kiedy normalną drogę zastąpiły bezduszne autostrady .Pozostały
po tych zmianach dość liczne "miasta duchy " ,które kompletnie się wyludniły.
Ale po minionych czasach prosperity i śmierci takich miejsc,turystyka na bazie legendy
o Road 66 często dała tym miejscom drugie życie .W wielu miejscach reaktywowano
ostatki "prawdziwej " 66 nazywając je "historic 66" !


Nie masz wystarczających uprawnień, aby zobaczyć pliki załączone do tego postu.

_________________
Pragnę realizować niespełnione marzenia

Honda PS 150,Suzuki GSX 1250FA,czarny sokół L 4


Zobacz profil  Offline
Cytuj  
 Tytuł: Re: USA od oceanu do oceanu
Nieprzeczytany postNapisane: 14 kwi 2020 16:07 
king off spam box
king off spam box
Avatar użytkownika
Dołączył(a): 01 paź 2014 21:14
Lokalizacja: Podkowa Leśna/Warszawa
tel.: 502088084
Qźwa ,1,5 h pisania relacji poszło się rąbać ,bo jakiś komputerowy chochlik
przy wklejaniu zdjęć wywaił wszystko w kosmos !!! :evil:

Trudno ,zacznę jeszcze raz ,a to co napisałem o Chicago będę miał okazję przytoczyć
później ,bo pierwsza moja wyprawa też startowała z Chicago.
I zrobię to starym sposobem ,czyli napiszę część i wyślę ,a potem edytuję i uzupełnię
posta ,żeby nie narażać się na stratę czasu.

Zaraz po wyjeździe z Chicago wskoczyliśmy na międzystanową autostradę ,która "pożarła " Road 66.
Niespiesznym tempem (ograniczenia prędkości ), ale rytmicznie posuwaliśmy się ku przygodzie !
Ja jak zwykle ,byłem przygotowany teoretycznie do tego tripu ,więc wiedziałem ,że prawdziwe frukty
są dalej ,a nie w stanie Illinois. Zastawialiśmy czy jednak nie odwiedzić stolicy tego stanu ,czyli
Springfield ,gdzie m.in. mieszkał Abraham Lincoln ,czyli jeden z Ojców Założycieli USA ,postać
wręcz kultowa w historii tego kraju .Ostatecznie odpuściliśmy i jechaliśmy dalej do Saint Louis.
Zaraz za rogatkami Chicago zaczeły się bezkresne pola a krajobraz był przez to monotonny.
I te pola nie miały nic wspólnego z polskimi szachownicami pól ,Jak się zaczęło pole jakiejś monokultury
rolniczej typu kukurydza czy jakaś inna soja czy pszczenica to ciągnęło się tak dziesiątkami jak nie setkami
km ,przepraszam ,mil :D No cóż jechaliśmy przez bardzo urodzajne pola Wielkich Równin Amerykańskich,
wielkiego spichlerza Ameryki i to w rozumieniu szerszym niż kraj !
Jeszcze powracając do Springfield które jest taką trochę większą "dziurą " (trochę ponad 120 tys. mieszkańców ),
i jest stolicą stanu ,a nie 10- milionowe Chicago . W USA z taką sytuacją spotkacie się w wielu stanach.
Ta rolnicza prowincja wyglądała bardzo biednie ,widzieliśmy ciągle działające farmy ,gdzie czas się zatrzymał
z 50 lat wcześniej ,no może z wyjątkiem rdzy ! :) I przez te 50 lat te farmy nie widziały farby.
Takie farmy od ręki sie nadawały do "grania " filmach i to bez żadnej "charakteryzacji " jak mi się wcześniej
wydawało ,oglądając amerykańskie filmy z akcją na głębokiej prowincji .
I tu mi się przypomniała kolejna ciekawostka ,wyczytałem gdzieś ,że blisko 50 % Amerykanów nigdy w życiu
nie wychyliło nosa poza swój stan.

Późnym popołudniem (co widać po fociach ) dotarlśmy do St.Louis ,zwanego tu też bramą na zachód .
Rzeka Missisipi faktycznie dzieli Stany na wschodnie i zachodnie ,bo generalnie płynie z północy na południe.
St.Louis leży właśnie nad Missisipi i to już po zasileniu jej wód przez jej główny dopływ ,czyli rzekę Missouri
Missisipi ma blisko 3800 km długości a w połączeniu z Missouri (często wymieniane jednym tchem jako jeden
system rzeczny ) blisko 6 tys.km i jest trzecią co do wielkości rzeką świata . JUż zdążyliśmy się przyzwyczaić ,
że w USA jest wiele rzeczy z kategorii naj- na świecie ,a wielu amerykanów identyfikuje Stany jako cały świat ,
ale akurat z Missisipi wyszedł jakiś zonk ! :lol: Po prostu ta rzeka nie wygląda w St.Louis na tak wielką !
Bo bardziej przypomina Wisłę w W-wie ,zresztą przyjrzyjcie się fotkom,one nie kłamią . A przecież Missisipi
niesie prawie 20 razy więcej wody niż Wisła ! I nie mówcie mi tylko,że to jakaś odnoga tej rzeki na zdjęciach
jest ,bo ja podczas swoich wypadów przeprawiałem się przez nią wielokrotnie ,a nawet jechałem dziesiątki
mil wzdłuż jej brzegów .I ona nigdzie nie imponuje szerokością ,nawet u swego ujścia k/Nowego Orleanu.
Jedynym wytłumaczeniem jest ,że musi być rzeką bardzo głęboką lub ,że woda szybciej płynie ,albo oba
te składniki zachodzą jednocześnie .


Nie masz wystarczających uprawnień, aby zobaczyć pliki załączone do tego postu.

_________________
Pragnę realizować niespełnione marzenia

Honda PS 150,Suzuki GSX 1250FA,czarny sokół L 4


Zobacz profil  Offline
Cytuj  
 Tytuł: Re: USA od oceanu do oceanu
Nieprzeczytany postNapisane: 17 kwi 2020 20:49 
king off spam box
king off spam box
Avatar użytkownika
Dołączył(a): 01 paź 2014 21:14
Lokalizacja: Podkowa Leśna/Warszawa
tel.: 502088084
Ten odcinek może Was zaskoczyć ,bo będzie o tej drugiej ,biednej stronie Stanów.
Pola które się zaczęły zaraz za Chicago ,tak na dobrą sprawę ciągnęły przez całe Illinois,
Missouri ,Kansas ,Oklahomę i Teksas .Chociaż w Teksasie to już miały inny charakter ,
bo tam to i teren zaczął się podnosić a klimat zaczął się robić bardziej półpustynny .
Czyli generalnie krajobraz był nudny jak flaki z olejem ,a jedynym przerywnikiem
były St. Louis i Oklahoma City .I tak przejechaliśmy setki mil ,od czasu do czasu
zjeżdżając z HWay'a na istniejące marne resztki oryginalnej Road 66 . I szczerze mówiąc
byliśmy dość mocno rozczarowani fenomenem drogi matki. Po prostu zrobili z igły widły .

Jeszcze w Missouri ,zupełnie przypadkowo trafiliśmy do miasta/miasteczka Joplin,tak na oko
kilkunastotysięcznęgo . Doprowadził nas tam drogowskaz o Historic 66 . Już przed zjazdem
z autostrady zaskoczył nas widok powalonego lasu nad jeziorem ,ale pierwsza myśl była tak
że to leśnicy go ścięli ,ale nie zdążyli "uprzątnąć".Ale jak już wjechaliśmy do Joplin to zastaliśmy
tam apokalipsę. Pół miasta była kompletnie zniszczona przez tornado i pamiętam zdumiewające
widoki ,jak domy po jednej stronie ulicy przestały istnieć ,a po drugiej stronie stały prawie
nienaruszone .Jak się zapytaliśmy ,to okazało się ,że tornado przeszło przez Joplin pod koniec
maja ,a my tam byliśmy na początku sierpnia . I oni nie zdążyli jeszcze posprzątać po tej
ogromnej tragedii .Tornado trwało kilkanaście minut a zabiło ok 190 osób i było jednym
z największych w całych Stanach .Widoki w Joplin nami mocno wstrząsnęły.

Wkrótce potem wjechaliśmy do kolejnego stanu czyli Kansas ,ale o tym stanie niewiele moge napisać
bo droga ledwo go "zahacza " na dosłownie kilkunastomilowym odcinku .Dalej przemierzając
bezkresne pola dotarliśmy do Oklahoma City . To całkiem spore miasto (650 tys. mieszkańców )
gdzie na przedmieściach zatrzymaliśmy się na jakiś obiad .Po obiedzie nie w głowie nam było
nawet szybkie zwiedzanie bo upał był nieznośny ,rekordowe 120 F to jest ok .49 C ! (późnym popołudniem )
Nawet w Dolinie Śmierci nie zaliczyliśmy aż tak wysokiej temperatury ,choć uznawana ona jest
za najgorętsze miejsce na ziemi !Jak na parkingu pod restauracją czegoś szukałem w kufrze
przez dłuższą chwilę ,to normalnie prawie wyskoczyłem z butów :lol: ,które się po prostu
zapadły w asfalcie i wręcz do niego przykleiły !
I w taki dość bezbarwny sposób dotarliśmy do Teksasu ,od którego zaczęła się już zupełnie inna bajka !


Nie masz wystarczających uprawnień, aby zobaczyć pliki załączone do tego postu.

_________________
Pragnę realizować niespełnione marzenia

Honda PS 150,Suzuki GSX 1250FA,czarny sokół L 4


Zobacz profil  Offline
Cytuj  
 Tytuł: Re: USA od oceanu do oceanu
Nieprzeczytany postNapisane: 19 kwi 2020 12:39 
king off spam box
king off spam box
Avatar użytkownika
Dołączył(a): 01 paź 2014 21:14
Lokalizacja: Podkowa Leśna/Warszawa
tel.: 502088084
Teksas ,stan jednej gwiazdy ( tak ma na fladze ),bardzo dumny i bogaty stan .
Teksańczycy wręcz zadzierają nosa na tle innych Amerykanów ! Stan wielkich
rancz i ropą płynący ,ale ma też wiele innych atutów (przemysł kosmiczny ).
Jego skalę oddaje powierzchnia grubo ponad 2 razy większa niż Polski ,gospodarka
Teksasu jest druga (po Kalifornii ) w całym USA !
My przejechaliśmy przez "cylinder " kapelusza ,jak często Teksańczycy nazywają
swój stan ,porównując właśnie kształt Teksasu na mapie do kształtu kapelusza kowbojskiego.
My oczywiście kontynuowaliśmy podróż śladami Route 66 ,a największe miasto jakie
mijaliśmy to 200 -tysięczne Amarillo ,które było strasznie "rozwleczone " wzdłuż
autostrady .No i jeszcze był taki las cadillaków ,starych cadillaków zakopanych na "sztorc "
które służyły za ścianę dla graficiarzy ! Tych samochodów było co najmniej kilkanaście
jak nie kilkadziesiąt ,ustawione były wzdłuż hwaya ,ale w drugiej linii .Nawet chciałem
tam podjechać na sesję zdjęciową ,ale jak to na autostradzie ,ciężko ze zjazdami.
A żona powiedziała ,że nie ma zamiaru cofać się kilkanaście mil ,aby takie badziewie
z bliska obejrzeć ,ha,ha

Na którejś z foci jest ograniczenie prędkości (speed limit ) który w Teksasie wynosi już bardzo
przyzwoite 75 mil/h .Jakoś tak się utarło w świadomości ,że w USA jest bardzo restrykcyjny limit
55 mil/h(niecałe 100 km/h ),a to nieprawda ,bo każdy stan ma swój własny limit .Ogólna prawidłowość jest taka ,
że najniższe ograniczenia są na wschodnim wybrzeżu i rosną one przez 60 ,65,70 aż do maksymalnych 75 mil im bardziej na zachód ,aż do apogeum
(zachodnio-środkowe stany ) by potem zacząć spadać do 60 mil w Kalifornii.
I co jest bardzo ciekawe ,że taki sam limit obowiązuje wszystkie pojazdy ,także te wielkie ciężarówki !!!
Pamiętam moje zaskoczenie ,kiedy jadąc z przyzwoitą prędkością rzędu 130-140 km/h byłem
wręcz popychany z tyłu przez takiego wielkiego tira . A że pierwszy raz to mi się przytrafiło nocą ,
a światła ciężarówki były umieszczone wysoko ,a ja jeszcze nie rozumiałem sytuacji ,to się nieźle wystraszyłem ! :lol:

I jeszcze pamiętam wygląd pól ,jakże znacząco inny niż w poprzednich 4 stanach!
Jeżeli były pola uprawne ,to wyglądały one jak ogromne połączone 4-listne koniczyny !
Takie wielkie zielone kółka stykające się ze sobą ,a każde takie wielkie koło miało swoją
własną deszczownię ,która się przemieszczała ruchem obrotowym . Bez sztucznego podlewania
nic zielonego nie miało szansy urosnąć ! Ale i tak w rolnictwie Teksasu dominowały wielkie farmy
hodowli bydła .W zagrodach (często zadaszonych ) stały stada po kilka tysięcy krów .I jak taki tabun
krów wybrał się na przebieżkę ,to niezły tuman wzbudzał w powietrze ! Tam nie było żadnych łąk
w polskim rozumieniu ,tylko takie klepisko ,a krowy karmione z takich karmików jak żubry w lesie !


Nie masz wystarczających uprawnień, aby zobaczyć pliki załączone do tego postu.

_________________
Pragnę realizować niespełnione marzenia

Honda PS 150,Suzuki GSX 1250FA,czarny sokół L 4


Zobacz profil  Offline
Cytuj  
 Tytuł: Re: USA od oceanu do oceanu
Nieprzeczytany postNapisane: 24 kwi 2020 10:48 
king off spam box
king off spam box
Avatar użytkownika
Dołączył(a): 01 paź 2014 21:14
Lokalizacja: Podkowa Leśna/Warszawa
tel.: 502088084
Kolejny Stan po drodze 66 ,to Nowy Meksyk .Tu już czuć klimaty znane
Dzikiego Zachodu i westernów . I z każdą kolejna milą niezauważalnie
jedziemy coraz wyżej i ciągle na zachód.
Ciekawostką było ,że wkrótce po przekroczeniu granicy z Teksasem ,przy
autostradzie były wielkie i liczne tablice sygnalizujące Indian Village .
Pierwsze stały pewnie grubo ze 100 mil przed faktem .i jak już przyjechaliśmy
na miejsce to okazało się ,że jest to jedna wielka komercha ,składająca się
głównie z wielkiego marketu z pamiątkami i wyrobami rękodzieła indiańskiego .
Tym niemniej trochę się dowiedzieliśmy ,m.in. że niektóre plemiona Indian
mieszkały nie w wigwamach ,ale w hoganach ,czyli takie skrzyżowanie ziemianki
z lepianką . Swoją drogą to ze względu na skomplikowaną historię rodowitych
indian (eufemizm ! ) w USA,aktualne rządy starają się im to jakoś wynagrodzić.
Przejawem tego jest przyznawanie różnym plemionom monopoli na różne usługi
czy produkcje ,na ich terenie albo w ich stanie. Klasycznym przykładem są kasyna,
na które licencje są dość restrykcyjnie przyznawane w całych Stanach .
Jeżeli spotkacie jakieś kasyno poza Las Vegas ,Reno czy Atlantic City ,to jest prawie
pewne ,że prowadzone jest przez Indian.

Na jednej fotce jest piętrowy pociąg towarowy ,bardzo charakterystyczny dla USA
Kontenery stoją jeden na drugim na takim niskim podwoziu ,a osie wagonów są
przesunięte poza kontenery ,a nie pod nimi ,jak w Europie.
Transport kolejowy jest bardzo ważny w Stanach ,choć na pozór mogłoby się wydawać
że to autostrady tam królują . Nikogo nie powinien zaskoczyć widok pociągów towarowych
takich "bez końca " ,czyli liczących i po 200 wagonów ciągniętych przez 3 a nawet 4
lokomotywy .Często np dwie lokomotywy są na początku a dwie na końcu takiego
pociagu . Prawdziwym pechem jest trafić na przejazd kolejowy ,kiedy taki pociąg
tam jedzie.Ja miałem parę razy taką wątpliwą przyjemność ,więc z nudów nawet
policzyłem te niekończące się wagony . :lol:

Na obiad zajechaliśmy do Albuquerque .To ponad pólmilionowe miasto chyba najbardziej
jest znane z wielkiego festiwału balonów ,jednego z największych na świecie .Samo
miasto ma raczej prowincjonalny charakter z małym i"niewyraźnym " Down Townem,
ale jest ciekawie położone na licznych pagórkach.

Póżnym popołudniem dotarliśmy do Gallup ,już niedalko granicy z Arizoną
To miasteczko jest dość mocno związane z branżą filmową ,bo jest ono świetną bazą
do pobliskich naturalnych filowych plenerów rodem z Dzikiego Zachodu .
A kultowym motelem jest El Rancho który gościł niezliczone ekipy westernów
z Johnem Wayne'm na czele . Sam motel też wielokrotnie "grał " w westernach,
bo jego wnętrza są jak najbardziej klimatyczne . El Rancho gościł nawet kilku
prezydentów USA .


Nie masz wystarczających uprawnień, aby zobaczyć pliki załączone do tego postu.

_________________
Pragnę realizować niespełnione marzenia

Honda PS 150,Suzuki GSX 1250FA,czarny sokół L 4


Zobacz profil  Offline
Cytuj  
 Tytuł: Re: USA od oceanu do oceanu
Nieprzeczytany postNapisane: 26 kwi 2020 11:50 
king off spam box
king off spam box
Avatar użytkownika
Dołączył(a): 01 paź 2014 21:14
Lokalizacja: Podkowa Leśna/Warszawa
tel.: 502088084
Następny stan na drodze 66 to Arizona,mnie się zawsze będzie kojarzyć przede
wszystkim z olbrzymimi kaktusami (wielkości niedużych drzew ) i Grand Canyon ,
który chyba zrobił na mnie największe wrażenie z całych USA ,ale o tym będzie później

Do Arizony przejechaliśmy ponad 1500 mil ,czyli prawie 2500 km , i jak zauważyliście
zrobiliśmy to w dość szybkim tempie .Wynikało to z tego ,że byliśmy dość dobrze
przygotowani teoretycznie do tego wypadu i wiedzieliśmy ,że najciekawsze rzeczy
będą w drugiej części wypadu . A pomimo ,że spędziliśmy wtedy w USA 5 tygodni,
to wcale nie mieliśmy za dużo czasu ,żeby zobaczyć to wszystko co byśmy chcieli.
Samochód wynajeliśmy na 3 tygodnie po to by objechać całą Road 66 i jeszcze wiele
więcej,ale powrotną drogę pokonaliśmy samolotem ( z LA do Chicago ) i to był błąd !!!
Ja się ze swoją połówką mocno o to kłóciłem i przed i w trakcie i po wypadzie .
Ale kto wygra z żoną wspomaganą przez siostrę ,Amerkankę ,ha,ha
Jej założenie było takie ,że robimy Route 66 w 2 tygodnie ,a przez tydzień leżing,
plażing w Kalifornii .Z tego ostatniego niewiele wyszło ,bo na wybrzeżu Kalifornii
latem wcale nie jest tak ciepło ,a Pacyfik jest zimniejszy od naszego Bałtyku (zimny prąd morski )
Mój zamysł był taki ,że w Kalifornii to będziemy kilka dni i z powrotem wrócimy
samochodem pólnocnymi stanami . Może czasowo by zajęłoby to nam trochę dłużej
(4 tygodnie ) ,ale już finansowo byłoby podobnie. Bo za zwrot auta w innym stanie niż
wypożyczyliśmy zapłaciliśmy ekstra 500 $ ,a drugie tyle za bilety lotnicze kupowane
dość późno ! Dlaczego o tym teraz piszę ,bo ma to związek z parkami narodowymi !

Parków narodowych jest w USA ok. 60 ,ale kilka z tych najciekawszych leży właśnie
w Colorado ,Utah ,Arizonie (Zion,Bryce Canyon ,Arches ,Saugauro ) i my ich nie zwiedziliśmy .
A mając bazę w Gallup czy innym Flagstaff można łatwo się do nich dobrać .
Tu warto jeszcze wspomnieć o kosztach . Bo generalnie do każdego parku obowiązują
bilety wstępu i to trochę kosztuje ,ale jak ktoś się nastawia na zwiedzanie ich
(a zdecydowanie warto ) ,to opłaca się wykupić karnety na wszystkie ,bo koszt
jest podobny do 4 czy 5 pojedynczych biletów .Podobnie w Kalifornii też wykupiliśmy
karnet na dość różne atrakcje jak Park Sekwoi ,Universal Studio i Sea World .

Podróżując dalej na zachód mijaliśmy wielkie kaktusy i ale i leżące wielkie skamieniałe
pnie drzew ,ale ciężko było zrobić sensowne fotki poruszając się autem po hway'u.
Te pnie można byłoby obejrzeć w Parku Narodowym Skamieniałego Lasu ,ale my poczytaliśmy
o tym parku i uznaliśmy ,że nie jest wart naszego zachodu ,tym bardziej że już zbliżaliśmy
się do Grand Canyonu ,o którym będzie już w następnej części.
A te pnie wyglądały bardzo prozaicznie ,orócz tego ,że liczyły ponad 200 milionów lat
i w wyniku procesów geologicznych całkowicie skamieniały ,dlatego w tak dobrym
stanie dotrwały do dziś.
O mało brakowało a byśmy przegapili kolejną atrakcję czyli Krater Berringera.
Na szczęście ja się uparłem ,a poza tym trzeba było zjechać z autostrady raptem z 10 mil
i była nawet specjalnie dla niego zrobiona krzyżówka na hway'u.
Jest to jeden z najmłodszych (50 tys. lat ) i najlepiej zachowanych kraterów uderzeniowych
spowodowanych przez szybko lecący meteoryt . NIesamowite jest to jakich zniszczeń dokonał
obiekt o średnicy raptem 50 metrów . Wywałił wielką dziurę w ziemi o średnicy 1200 m
i głębokości 170 m !!! A brzeg samego krateru jest podniesiony jest o kilkadziesiąt metrów !
To świadczy o poteżnej prędkości z jaką musiał lecieć meteor !


Nie masz wystarczających uprawnień, aby zobaczyć pliki załączone do tego postu.

_________________
Pragnę realizować niespełnione marzenia

Honda PS 150,Suzuki GSX 1250FA,czarny sokół L 4


Zobacz profil  Offline
Cytuj  
 Tytuł: Re: USA od oceanu do oceanu
Nieprzeczytany postNapisane: 01 maja 2020 11:57 
king off spam box
king off spam box
Avatar użytkownika
Dołączył(a): 01 paź 2014 21:14
Lokalizacja: Podkowa Leśna/Warszawa
tel.: 502088084
Dzień nad Grand Canyon (czasami dodaje się ,rzeki Kolorado ),to był dzień
który zapamiętam do końca życia ! To był też dzień ,kiedy pierwszy raz ,wręcz
fizycznie czułem ,co to znaczy widok zapierający dech w piersiach.
Tak jest ,jak się staje nad wyrwą w ziemi o wymiarach maksymalnych
prawie 400 km długości ,prawie 40 km szerokości i prawie 2 km głębokości i wiek ok. 2 mld lat !!!
Stając na krawędzi kilkusetmetrowej przepaści (jak widać na fociach głębokość narasta
kaskadowo ) odczuwa się taki ciąg (różnicę ciśnień ) jak w jakimś mega kominie .
Naprawdę aż ciężko złapać oddech !
Ja zaplanowałem (bardzo słusznie ),pobyt nad Grand Canyon na 2 dni.I to moim zdaniem
minimum aby w miarę dobrze go oblukać .Myśmy spędzili cały dzień i to trochę mało .
Była słoneczna pogoda i my zrobiliśmy taki kilkunastokilometrowy spacer w jedną stronę ,
a potem był powrót tą samą trasą . Niesamowite było to jak to same miejsce zupełnie
inaczej wyglądało parę godzin później, kiedy słońce padało na skały pod innym kątem.
W Parku Narodowym Grand Canyon są organizowane różne wycieczki na dno kanionu,
czyli nad rzekę Kolorado .Bo to jest dzieło tej rzeki dokonane w ciągu 2 miliardów lat .
Można tam (dno ) dotrzeć pieszo ,na osłach lub koniach czy też Jeepami .Można też obejrzeć
kanion z powietrza ,samolotem lub helikopterem. Mi się wydaje ,że ta ostania opcja
jest najlepsza ,chociaż tanio to nie jest . W 2011 kwadrans za osobę w helikopterze
kosztował 200 $ a pół godziny 300 $ . Ale można wtedy zajrzeć praktycznie w każde
miejsce. Można też wybrać się na spływ rzeką Kolorado i obejrzeć go z poziomu wody .

Grand Canyon przekonuje ,że jednak powietrze ma kolor ,bo przy bardzo dużych odległościach
skały kanionu ,które generalnie są w odcieniach brązu ,beżu ,czerwieni lub ich pochodnych,
uzyskują błękitną poświatę ,tym mocniejszą im są dalej.
Nad kanionem bywa też niebezpiecznie ,bo to są jednak ekstremalne wysokości ,a ludzie
potrafią zachowywać się nieodpowiedzialnie. Bo jak inaczej nazwać sytuację ,kiedy matka
ciągnie kilkuletnie dziecko na skały szerokości 2 m ,a po obu stronach są przepaście po
kilkaset metrów ! Wszystko to dla kilku fotek ! W wielu miejscach istnieją płoty i ogrodzenia,
ale całego kanionu ze względu na jego ogrom nie sposób ogrodzić . Corocznie ginie tam
kilkadziesiąt osób !


Nie masz wystarczających uprawnień, aby zobaczyć pliki załączone do tego postu.

_________________
Pragnę realizować niespełnione marzenia

Honda PS 150,Suzuki GSX 1250FA,czarny sokół L 4


Zobacz profil  Offline
Cytuj  
 Tytuł: Re: USA od oceanu do oceanu
Nieprzeczytany postNapisane: 08 maja 2020 11:58 
king off spam box
king off spam box
Avatar użytkownika
Dołączył(a): 01 paź 2014 21:14
Lokalizacja: Podkowa Leśna/Warszawa
tel.: 502088084
Jeszcze mała dogrywka z Grand Canyon

O Indianach już trochę było . Generalnie w 330 milionowym kraju
jest ich raptem z 1,5 milionach i to w zasadzie oni są prawdziwymi
Amerykanami ! :lol: Pozostali to imigranci chyba z każdego zakątka
Ziemi ! Ale obecność Indian w USA ,jest dość mocno zaznaczona .
Pewnie dlatego ,że spora część z nich hołduje swojej tradycji ,
a Amerykanie generalnie to lubią taką cepeliadę ,ha,ha
Tak w ogóle to mają i odczuwają deficyt swojej historii (trochę ponad 200 lat )
A z drugiej strony ,to jest coś niesamowitego jak ci bardzo różnorodni imigranci
i ich potomkowie tak bardzo się identyfikują z USA !!! Niby taki zlepek
narodowości a tworzy jednak jeden Naród !!! MOze dlatego ,że dla wielu
z nich Ameryka to jest faktycznie ziemia obiecana !

A w następnym odcinku będzie o Las Vegas i Hoover Dam


Nie masz wystarczających uprawnień, aby zobaczyć pliki załączone do tego postu.

_________________
Pragnę realizować niespełnione marzenia

Honda PS 150,Suzuki GSX 1250FA,czarny sokół L 4


Zobacz profil  Offline
Cytuj  
 Tytuł: Re: USA od oceanu do oceanu
Nieprzeczytany postNapisane: 08 maja 2020 12:20 
b
b
Avatar użytkownika
Dołączył(a): 28 cze 2017 22:55
tel.: 0
mariusz n2 - o ile Twoje relacje z wypadów motocyklowych są mega, o tyle nie do końca rozumiem ideę postu o "wojażach" po stanach (?) widoczki piękne nie powiem ale ...
wiadomo o co chodzi ;)

_________________
OGAR 205 -> MZ-ETZ 150 -> GS 500E -> VX 800 -> VFR 750F (RC36II) -> YZF 1000R THUNDERACE -> CBR 1100XX BLACKBIRD -> GSX 1300R HAYABUSA


Zobacz profil  Offline
Cytuj  

Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  

Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 36 ]  Przejdź na stronę 1, 2  Następna strona


Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 18 gości

Panel

Góra Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników
Skocz do:  
Powered by phpBB © 2000 - 2016 phpBB Group
Przyjazne użytkownikom polskie wsparcie phpBB3 - phpBB3.PL
Design hayka.pl (based on Ercan Koc)