Zaloguj |  Zarejestruj




Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 64 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1, 2, 3, 4  Następna strona
Autor Wiadomość
 Tytuł: Re: Bałkany,druga połowa sierpnia 2018
Nieprzeczytany postNapisane: 28 sie 2018 23:55 
king off spam box
king off spam box
Avatar użytkownika
Dołączył(a): 01 paź 2014 21:14
Lokalizacja: Podkowa Leśna/Warszawa
tel.: 502088084
Nie wiem co się stało ,jak chcę powiesić kolejne focię z wypadu,
mam informacje ,że mój komputer został zablokowany ?!

_________________
Pragnę realizować niespełnione marzenia

Honda PS 150,Suzuki GSX 1250FA,czarny sokół L 4


Zobacz profil  Offline
Cytuj  
 Tytuł: Re: Bałkany,druga połowa sierpnia 2018
Nieprzeczytany postNapisane: 29 sie 2018 16:03 
e
e
Avatar użytkownika
Dołączył(a): 15 kwi 2014 10:57
tel.: 0
Super fotki. I jak wypada porównanie z Alpami?


Zobacz profil  Offline
Cytuj  
 Tytuł: Re: Bałkany,druga połowa sierpnia 2018
Nieprzeczytany postNapisane: 31 sie 2018 09:45 
king off spam box
king off spam box
Avatar użytkownika
Dołączył(a): 01 paź 2014 21:14
Lokalizacja: Podkowa Leśna/Warszawa
tel.: 502088084
Tomek398 napisał(a):
Super fotki. I jak wypada porównanie z Alpami?


Kolejne fotki postaram się już z domu wysłać,bo chyba problem
był taki ,że w Albanii internet był niezabezpieczony.

Generalnie z pewnością trochę mniej cywilizacji tu jest :lol: ,
ale najbardziej na plus Alp jest stan dróg ,a szczególnie asfaltu.
Widokowo jest dość podobnie ,choć w Alpach zawsze o 500-1000 m
wyżej!Na całej trasie ( już 5300 km na budziku,a jesteśmy teraz nad Balatonem),
nigdzie nie było śniegu,w odróżnieniu od górnych części Alp .
Ale można się motocyklowo wyszaleć ,a generalnie jest tu taniej.
Wszystkie nowe dla mnie państwa ,Macedonia ,Albania i Serbia ,
mile nas zaskoczyły na plus.A i Grecja ,Rumunia i Czarnogóra
też są świetne do polatania,bo my z obecnego nalotu to zdecydowaną
większość właśnie po górach nakręciliśmy.
Opony już mi się kończą, ale powtórka z Alp z zeszłego roku mi nie grozi ,
na drutach nie będę jechał :lol:
A i jeszcze nigdy nie zużyłem tak równo profilu opony ,ha,ha

_________________
Pragnę realizować niespełnione marzenia

Honda PS 150,Suzuki GSX 1250FA,czarny sokół L 4


Zobacz profil  Offline
Cytuj  
 Tytuł: Re: Bałkany,druga połowa sierpnia 2018
Nieprzeczytany postNapisane: 31 sie 2018 11:38 
e
e
Avatar użytkownika
Dołączył(a): 15 kwi 2014 10:57
tel.: 0
Dzięki za obszerną odpowiedź! :-)

Udanych wakacji i bezpieczengo powrotu. Czekam na więcej fotek


Zobacz profil  Offline
Cytuj  
 Tytuł: Re: Bałkany,druga połowa sierpnia 2018
Nieprzeczytany postNapisane: 31 sie 2018 22:09 
king off spam box
king off spam box
Avatar użytkownika
Dołączył(a): 01 paź 2014 21:14
Lokalizacja: Podkowa Leśna/Warszawa
tel.: 502088084
Do domu zostało mi jakieś 900 km,zapewne będę w niedzielę.
Jak tylko złapię trochę oddechu ,to zajmę się relacją na poważnie !
A jest jeszcze kilkanaście godzin nagrań z najciekawszych tras !

_________________
Pragnę realizować niespełnione marzenia

Honda PS 150,Suzuki GSX 1250FA,czarny sokół L 4


Zobacz profil  Offline
Cytuj  
 Tytuł: Re: Bałkany,druga połowa sierpnia 2018
Nieprzeczytany postNapisane: 01 wrz 2018 22:58 
king off spam box
king off spam box
Avatar użytkownika
Dołączył(a): 01 paź 2014 21:14
Lokalizacja: Podkowa Leśna/Warszawa
tel.: 502088084
Właśnie wróciliśmy ,6300 km przybyło na budziku halinki.
Zanim sklecę jakąś sensowną relację,to jeszcze trochę zaległych fotek,
z Albanii i Czarnogóry.


Nie masz wystarczających uprawnień, aby zobaczyć pliki załączone do tego postu.

_________________
Pragnę realizować niespełnione marzenia

Honda PS 150,Suzuki GSX 1250FA,czarny sokół L 4


Zobacz profil  Offline
Cytuj  
 Tytuł: Re: Bałkany,druga połowa sierpnia 2018
Nieprzeczytany postNapisane: 02 wrz 2018 20:12 
b
b
Avatar użytkownika
Dołączył(a): 30 lis 2013 19:26
Lokalizacja: Kraków
Gratulacje! Przebieg zacny :) teraz to tylko czekamy na relację :)

Pozdr,
met


Zobacz profil  Offline
Cytuj  
 Tytuł: Re: Bałkany,druga połowa sierpnia 2018
Nieprzeczytany postNapisane: 02 wrz 2018 23:12 
king off spam box
king off spam box
Avatar użytkownika
Dołączył(a): 01 paź 2014 21:14
Lokalizacja: Podkowa Leśna/Warszawa
tel.: 502088084
To jeszcze parę fotek z powrotu do Polski


Nie masz wystarczających uprawnień, aby zobaczyć pliki załączone do tego postu.

_________________
Pragnę realizować niespełnione marzenia

Honda PS 150,Suzuki GSX 1250FA,czarny sokół L 4


Zobacz profil  Offline
Cytuj  
 Tytuł: Re: Bałkany,druga połowa sierpnia 2018
Nieprzeczytany postNapisane: 03 wrz 2018 21:11 
b
b
Avatar użytkownika
Dołączył(a): 30 lis 2013 19:26
Lokalizacja: Kraków
hehe ostatnia fotka pod defenderem :) czyżby ubrania Wam nie wytrzymały? :)

pozdr,
met


Zobacz profil  Offline
Cytuj  
 Tytuł: Re: Bałkany,druga połowa sierpnia 2018
Nieprzeczytany postNapisane: 04 wrz 2018 17:35 
king off spam box
king off spam box
Avatar użytkownika
Dołączył(a): 01 paź 2014 21:14
Lokalizacja: Podkowa Leśna/Warszawa
tel.: 502088084
No fakt ,w Krakowie pod Defenderem( dobre oko masz! ),ale sklep już był zamknięty.
Z tym ,że był to czysty przypadek ,po prostu Seba przeprowadził mnie przez miasto :lol:
Faktem jest ,że gdzieś w korku Sebastian przyjarał sobie spodnie od rury wydechowej,
ale to było na początku wypadu.

_________________
Pragnę realizować niespełnione marzenia

Honda PS 150,Suzuki GSX 1250FA,czarny sokół L 4


Zobacz profil  Offline
Cytuj  
 Tytuł: Re: Bałkany,druga połowa sierpnia 2018
Nieprzeczytany postNapisane: 05 wrz 2018 19:44 
king off spam box
king off spam box
Avatar użytkownika
Dołączył(a): 01 paź 2014 21:14
Lokalizacja: Podkowa Leśna/Warszawa
tel.: 502088084
No i godzinę pisania na dzień dobry poszło się rąbać !
Cóż ,spróbuję jeszcze raz,teraz skrótowo !

Moje ponowne przymiarki do wypadu na Nordkapp,ponownie zakończyły
się wyjazdem w innym kierunku,tym razem padło na Bałkany,w sumie też dobrze. :D
Do wyjazdu zgłaszało się i wypadało trochę osób,ostatecznie determinacją wykazał
się Sebastian.O mały włos ,aby z wypadu wyszły nici,bo na 5 dni przed wyjazdem
wysunął mi się dysk w kręgosłupie !!! :angry_smile:
Nosz qźwa nie miał kiedy ,przecież przez ostatnie 5 lat miałem spokój !
Na nie/szczęście z tą dolegliwością zmagam się od ponad 20 lat,więc wiem jak postępować
w takim przypadku .Nastawienie u kręgarza ,masaż u Tajki o wdzięcznej ksywie "terminator " :D ,
sauna,okłady z lodu ,prochy i maście przeciwzapalne stawiają mnie na nogi na dzień przed wyjazdem.
Sebastian o całej sprawie dowiedział się w ostatni dzień wypadu,ha,ha :D

DZIEŃ 1
Na mapie wyglądał mniej więcej tak,choć w rzeczywistości nakręciliśmy ponad 750 km,
a to za sprawą nawigacji lub zawieszającego się Sebastiana,który na okrągło słuchał muzyki,
a na navi trzeba było patrzeć :D

https://www.google.pl/maps/dir/05-807+P ... 165025!3e0

W sobotę startuję o 8:30 ,czyli raptem z półgodzinnym opóźnieniem,nie jest źle !
Bo wstaję przed budzikiem,chyba już mam reisefieber ! :mrgreen:
W Pilźnie k/Tarnowa łapiemy się z Sebastianem ,który startuje spod Krakowa.
Tu widzimy się też pierwszy raz w realu.Parę uzgodnień i na koń !
Pierwszy dzień to miał być szybki przelot i zasadniczo tak było .Jedyne co warto zanotować
to fajne winkle na trasie do Koszyc,na Węgrzech zaś fakt ,że musimy wykupić elektroniczne
winiety na moto,na autostrady.Do Debreczyna docieramy wraz z resztkami dnia,
ale tam zaczynają się schody,mamy problem ze znalezieniem noclegu !
Ciężko nam było złapać angielskojęzycznego Węgra,za to parę osób w barze
namawia mnie na napicie się piwa ! :D Kiedy się w końcu udaje ,dowiadujemy się ,
że jest tam jakieś pier...ne święto kwiatów i w całym mieście nie ma miejsc !
Startujemy zatem dalej w kierunku Rumunii.Jaja jak berety zaczynają się w nomen omen
Berettyoujfalu :D ,takim turystycznym miasteczku,gdzie w dobrych kilku jak nie kilkunastu
motelach czy pensjonatach wszyscy mają wywieszone kartki,że brak wolnych miejsc !
Ruszamy zatem dalej w kierunku Rumunii i kiedy nadzieja już nas opuszcza,a my
w desperacji rozglądamy się za jakimś mostem,w ostatnim podejściu znajdujemy
jakieś lokum ,o 1 w nocy wyglądające jak jakaś stodoła.Przyjmuje nas gentelmen
w wieku max 12 lat :D ,znający 2 słowa po angielsku ,ale o dziwo daje radę.
Prysznic,zimne piwo i wygodne łóżko zamykają ten dzień !

No i jeszcze parę fotek z tego dnia


Nie masz wystarczających uprawnień, aby zobaczyć pliki załączone do tego postu.

_________________
Pragnę realizować niespełnione marzenia

Honda PS 150,Suzuki GSX 1250FA,czarny sokół L 4


Zobacz profil  Offline
Cytuj  
 Tytuł: Re: Bałkany,druga połowa sierpnia 2018
Nieprzeczytany postNapisane: 05 wrz 2018 23:01 
b
b
Avatar użytkownika
Dołączył(a): 30 lis 2013 19:26
Lokalizacja: Kraków
"wincyj, wincyj.... :)"


Zobacz profil  Offline
Cytuj  
 Tytuł: Re: Bałkany,druga połowa sierpnia 2018
Nieprzeczytany postNapisane: 06 wrz 2018 14:58 
king off spam box
king off spam box
Avatar użytkownika
Dołączył(a): 01 paź 2014 21:14
Lokalizacja: Podkowa Leśna/Warszawa
tel.: 502088084
Będzie,będzie ,szczególnie ,że zaraz z relacją "wjadę "na te 2 słynne rumuńskie trasy. :D

_________________
Pragnę realizować niespełnione marzenia

Honda PS 150,Suzuki GSX 1250FA,czarny sokół L 4


Zobacz profil  Offline
Cytuj  
 Tytuł: Re: Bałkany,druga połowa sierpnia 2018
Nieprzeczytany postNapisane: 06 wrz 2018 20:08 
b
b
Avatar użytkownika
Dołączył(a): 26 mar 2018 22:56
tel.: 0
Fajnie się czyta, foty też super :) czekam na dalszą relację :)


Zobacz profil  Offline
Cytuj  
 Tytuł: Re: Bałkany,druga połowa sierpnia 2018
Nieprzeczytany postNapisane: 06 wrz 2018 22:29 
king off spam box
king off spam box
Avatar użytkownika
Dołączył(a): 01 paź 2014 21:14
Lokalizacja: Podkowa Leśna/Warszawa
tel.: 502088084
DZIEŃ 2

Na mapie wyglądał mniej więcej tak

https://www.google.pl/maps/dir/Mez%C5%9 ... 909527!3e0

Szybko i bez żalu pożegnaliśmy się z Węgrami,bez kłopotów i też szybko pokonaliśmy granicę
w Borsie i napędzani myślą o Transalpinie sprawnie pokonywaliśmy kolejne setki km w kierunku
Sebes .Ruch był bardzo duży,trochę mi się kojarzyło z dojazdem starą "7 " ,z W-wy do Gdańska
w pełni sezonu.Przed i za miastem Heudin pojawiły się naprawdę fajne winkle.
Jechaliśmy na wschód kierując się na Cluj-Napoca,potem odbijaliśmy już na południe .
No i Sebastianowi podczas wbijania w navi skojarzyło się z "..uj na pokaz " i tak mu
zostało do końca wypadu. :D Komuś na górze to się nie spodobało i zostaliśmy ukarani
rzęsistym deszczem ,właśnie na autostradzie w okolicach Cluj-Napoca :D
Mało tego ,nawet nie było najmniejszego zadaszonego miejsca ,aby ubrać przeciwdeszczówki !
Zmoczyło nas na wylot,ale po wyjechaniu z deszczu równie szybko nas wysuszyło
gorące powietrze.A ja całą tą akcję z deszczem nakręciłem,będzie co pokazać !
Po południu dojechaliśmy do Sebes,a jakieś 20 km dalej wjechaliśmy na Transalpinę.
No i tu zaczęła się prawdziwa zabawa :party:
Pierwszy postój na papierosa i sesję zdjęciową przy niższej zaporze .
Banan na gębie od ucha do ucha,a jakby jeszcze asfalt był lepszy i równiejszy
to pewnie gęby się śmiały na 360 stopni ! :D Lecimy dalej,jest jeszcze lepiej,
kolejna zapora,kolejny postój.A tu punkty handlowe i gastronomiczne jak na Krupówkach !
Mały wywiad przed własną kamerką i lecimy dalej i w dół.Miłe zaskoczenie,
miejscami jest dużo nowego ,dobrego asfaltu.Nie wiadomo kiedy docieramy do łącznika
z Transfogarską ,czyli drogi 7 a.Niektórzy robią błąd i tu kończą Transalpinę,
tracąc najciekawszy,południowy odcinek tej trasy do Rancy i dalej do Novaci.
Nie dość ,że asfalt tu jest najlepszy ,to jest mało lasów,zatem widoki są znakomite !
My nie zrobiliśmy tego błędu :D i świetnymi zakrętami dotarliśmy do Rancy.
A jeszcze po drodze prawie zaprzyjaźniliśmy się z jednym osłem,który nie dość,
że się wałęsał po drodze (jak wiele innej rogacizny ) ,to po użyciu klaksonu
zamiast zwiewać to podszedł do naszych moto i zaczął robić maślane oczy :mrgreen:
Tu dopadł nas zmierzch ,ale też był to świetny wybór na nocleg ,bo wieczorem
i rano było rześko,więc można się było za/rozpakować bez kropli potu.
Napędzani adrenaliną i benzyną nawet nie zauważyliśmy ,że od marnego śniadania
na Węgrzech nic nie jedliśmy ! Postaraliśmy się to nadrobić w naszym sympatycznym
pensjonacie ,ale że już właściwie zamykali restaurację,to pozostało nam tylko
siorbanie ciorby :mrgreen: Wybór też był niewielki i zdecydowaliśmy się na "zupę z brzucha" :D
jak nam na migi wytłumaczył sympatyczny kelner.Była to taka rumuńska wersja flaków,
ale zrobionych na kefirze (chyba ) i z bardzo dużą ilością czosnku ! Swoją drogą bardzo smaczna
była.I wszystko to zapiliśmy herbatką chmielową i zmęczeni ,ale szczęśliwi poszliśmy spać.
W końcu jutro końcówka Transalpiny i cała Transfogarska czekają !


Nie masz wystarczających uprawnień, aby zobaczyć pliki załączone do tego postu.

_________________
Pragnę realizować niespełnione marzenia

Honda PS 150,Suzuki GSX 1250FA,czarny sokół L 4


Zobacz profil  Offline
Cytuj  
 Tytuł: Re: Bałkany,druga połowa sierpnia 2018
Nieprzeczytany postNapisane: 08 wrz 2018 22:16 
king off spam box
king off spam box
Avatar użytkownika
Dołączył(a): 01 paź 2014 21:14
Lokalizacja: Podkowa Leśna/Warszawa
tel.: 502088084
DZIEŃ 3

Wyglądał na mapie mniej więcej tak,wiem że to trochę zagmatwane,
ale popatrzcie na opis przy mapie,bo po tych rumuńskich trasach pokręciliśmy
się dwukrotnie

https://www.google.pl/maps/dir/R%C3%A2n ... 405966!3e0

Wspominając pozytywnie doświadczenie poprzedniego dnia,szybko się zawinęliśmy
z pensjonatu i ruszyliśmy ponownie na Transalpinę,aby dokończyć jej południowy odcinek.
Zjechaliśmy na dół do Novaci ,gdzie się zatankowaliśmy.
Tutaj ważna informacja,dla mniej doświadczonych ,na przełęcze czy w góry wyjeżdżamy
zawsze zatankowani pod korek,bo tam (w górach ) stacji paliw nie ma (praktycznie )
i to często po 100-150 km .Po czym zawróciliśmy ponownie na północ,aż do łącznika pomiędzy
Transalpiną i Transfogarską,czyli drogą 7 a .Ten łącznik sam w sobie jest wart grzechu,
bo jak powiększycie go na mapce,to zobaczycie jak tam kręto jest ! Jeszcze żeby asfalt był lepszy !
A jeszcze na dodatek w sporej części ,ta droga wiedzie wąskim kanionem.
I widzieliśmy tam kilka obozowisk ,ostatnich prawdziwych Cyganów .
A oni stanowią tylko kilka procent populacji Rumunii .
We wczesnych godzinach popołudniowych dotarliśmy w deszczu na kemping
w Curtea de Arges.Tu przeczekaliśmy burzę ,aby zaatakować Transfogarską.
A na tym kempingu dominującą nacją wsród gości to byli Polacy :D
Ale o tym będzie już w następnym odcinku.


Nie masz wystarczających uprawnień, aby zobaczyć pliki załączone do tego postu.

_________________
Pragnę realizować niespełnione marzenia

Honda PS 150,Suzuki GSX 1250FA,czarny sokół L 4


Zobacz profil  Offline
Cytuj  
 Tytuł: Re: Bałkany,druga połowa sierpnia 2018
Nieprzeczytany postNapisane: 11 wrz 2018 21:12 
king off spam box
king off spam box
Avatar użytkownika
Dołączył(a): 01 paź 2014 21:14
Lokalizacja: Podkowa Leśna/Warszawa
tel.: 502088084
Tak jak wspominałem ,na kemping dojechaliśmy na skraju burzy.
Dalej grzmiało i padało ,a my się zastanawialiśmy jak się dobrać
do Transfogarskiej .Wyjazd w wysokie góry podczas burzy to kiepski
pomysł ! Moglibyśmy zrobić tą trasę następnego dnia,ale to by bardzo
nam skomplikowało dalsze plany wypadu.Myśleliśmy żeby ją zrobić choć
częściowo ,ale wtedy byłby niedosyt.Na szczęście niebiosa się zlitowały
i burza się wyładowała. :D Nie traciliśmy czasu ,zatankowaliśmy się i na koń,
na Transfogarską ! Dobrze ,że mieliśmy już załatwiony nocleg,bo już nie ograniczał
nas czas.Mniej więcej do Corbeni była w miarę prosta droga,więc można by było nadgonić,
niestety gdzieś natrafiliśmy na stado "świętych krów",dosłownie ! :D
Środkiem drogi jakby nigdy nic "spacerowało " sobie stado kilkunastu krów ,
skutecznie blokując ruch na dłuuugie minuty ! Na miejscowych nie robiło to żadnego
wrażenia,a ja się setnie uśmiałem ,bo mi się ta sytuacja z corridą skojarzyła !,ha,ha
Dalej już nie było większych problemów,nie licząc kiepskiego,mokrego asfaltu i lokalnych
mgiełek,tak więc jeszcze za dnia dotarliśmy na przełęcz ,którą wieńczy ciemny tunel .
Wysoko,zarówno po południowej jak i po północnej stronie ,widoki były niesamowite !
Szybka sesja zdjęciowa i pomykamy w dół,droga naprawdę jest fantastyczna,szkoda
że na początku asfalt jest nierówny,ale potem leży już nowy więc zabawa jest przednia.
Tak dotarliśmy do Cartisoary,gdzie zanim zawróciliśmy ,zrobiliśmy przerwę na papierosa !
Banan nie schodził nam z facjat,tak to jest to ! :D
Jest już wieczór,a pod tunel docieramy już praktycznie nocą,a zjazd na południe ,
to już zdecydowanie ciemna noc. Pokonywanie Transfogarskiej nocą ,to też nie jest
dobry pomysł ,ale przynajmniej można sobie w CV wpisać ! :D
Po małych zakupach spożywczych (od śniadania nic nie jedliśmy ),około pierwszej w nocy
docieramy na nasz kemping,ale to jeszcze nie koniec ,bo opijając zaliczone trasy,
rozprawiamy się z butelką wódki,która mnie od 3 dni uwierała w plecy ,ha,ha
Dochodzimy przy tym do wniosku ,że wynik meczu Transalpina : Transfogarska
kończy się remisem ! :D
Tak się zakończył długi i bardzo owocny dzień trzeci.


Nie masz wystarczających uprawnień, aby zobaczyć pliki załączone do tego postu.

_________________
Pragnę realizować niespełnione marzenia

Honda PS 150,Suzuki GSX 1250FA,czarny sokół L 4


Zobacz profil  Offline
Cytuj  
 Tytuł: Re: Bałkany,druga połowa sierpnia 2018
Nieprzeczytany postNapisane: 13 wrz 2018 20:05 
king off spam box
king off spam box
Avatar użytkownika
Dołączył(a): 01 paź 2014 21:14
Lokalizacja: Podkowa Leśna/Warszawa
tel.: 502088084
DZIEŃ CZWARTY

Na mapie wyglądał mniej więcej tak;

https://www.google.pl/maps/dir/Curtea+d ... 936678!3e0

Chociaż tym razem jestem najmniej pewny tej trasy ! :D A wszystko za sprawą navi Sebastiana,
która wiele razy pozwoliła nam nakręcić dodatkowe kilometry ! :D Ale tym razem wyjątkowo się spisała,
znalazła alternatywną trasę ,gdzie ruch był ....żaden !ha,ha Tylko pola i wioski,wioski i pola ,dopiero nad
Dunajem się odnaleźliśmy .I tam zaskoczył nas brak mostu,pomimo że koło Turnu Magurele wjechaliśmy
na drogę międzynarodową ! Celnik uświadomił nas ,że najbliższy most na Dunaju jest jakieś 200 km dalej .
Nie mając wyboru skorzystaliśmy z dodatkowej,nieplanowanej atrakcji ,przeprawy przez rzekę promem ! :D
A i generalnie zapomniałem powiedzieć,że ten dzień to miał być szybki tranzyt w kierunku Macedonii,
naszego następnego celu .Co prawda z noclegu w Rumunii zebraliśmy się późno ,bo do późna w nocy
rozpamiętywaliśmy winkle z poprzedniego dnia ! A jeszcze rano Sebastian chciał strasznie zaprzyjaźnić
się z Polką z Torunia. :D Po Rumunii poszło nam sprawnie,podobnie jak po Bułgarii.Można tylko dodać,
że benzyna w Bułgarii jest tania ,a drogi dla moto bezpłatne,w odróżnieniu od puszek ,które muszą
mieć winietę na każdą drogę w Bułgarii.
Sebastian miał ciekawy pomysł na nocleg w Bułgarii ,nad jeziorem Iskar ,niedaleko Sofii.
Ale po dotarciu na miejsce i po nakręceniu dodatkowych kilkudziesięciu km wzdłuż brzegów jeziora,
okazało się ,że nie ma tam w ogóle żadnych hoteli czy pensjonatów,widocznie musi to być strefa ciszy!
Zatem wróciliśmy do Panczarewa,gdzie po drodze widzieliśmy wiele różnych przybytków noclegowych,
też nad kolejnym jeziorem zaporowym.I tu pomysł Sebastiana na kąpiel w jeziorze poległ,
z powodu wyjątkowo zimnej wody ! :D
Zimne piwo i gratisowy whiskacz od właściciela hotelu zakończył ten dzień !


Nie masz wystarczających uprawnień, aby zobaczyć pliki załączone do tego postu.

_________________
Pragnę realizować niespełnione marzenia

Honda PS 150,Suzuki GSX 1250FA,czarny sokół L 4


Zobacz profil  Offline
Cytuj  
 Tytuł: Re: Bałkany,druga połowa sierpnia 2018
Nieprzeczytany postNapisane: 14 wrz 2018 23:43 
king off spam box
king off spam box
Avatar użytkownika
Dołączył(a): 01 paź 2014 21:14
Lokalizacja: Podkowa Leśna/Warszawa
tel.: 502088084
Zanim uda mi się jakiś sensowny filmik z wypadu zmontować,
to taki "żywy " materiał z Transalpiny powiesiłem na YT;

https://youtu.be/t2ON792WzMo

_________________
Pragnę realizować niespełnione marzenia

Honda PS 150,Suzuki GSX 1250FA,czarny sokół L 4


Zobacz profil  Offline
Cytuj  
 Tytuł: Re: Bałkany,druga połowa sierpnia 2018
Nieprzeczytany postNapisane: 15 wrz 2018 13:37 
king off spam box
king off spam box
Avatar użytkownika
Dołączył(a): 01 paź 2014 21:14
Lokalizacja: Podkowa Leśna/Warszawa
tel.: 502088084
DZIEŃ 5

Na mapie wyglądał tak

https://www.google.pl/maps/dir/1137+Pan ... onia+(BJRM)/Tetowo,+Macedonia+(BJRM)/Kiczewo,+Macedonia+(BJRM)/Ochryda,+Macedonia+(BJRM)/@41.7734258,20.9813252,8z/data=!4m38!4m37!1m5!1m1!1s0x40aa8094cf324ee9:0x1c1117d94a4dd3d0!2m2!1d23.4102163!2d42.5936678!1m5!1m1!1s0x14aa9c6693c5328f:0xcc5e3380f6952464!2m2!1d22.6939308!2d42.2868817!1m5!1m1!1s0x135415a58c9aa2a5:0xb2ed88c260872020!2m2!1d21.431647!2d41.9960421!1m5!1m1!1s0x1353f0e82a50e8db:0x5587e34b46cad34c!2m2!1d20.9715269!2d42.0069115!1m5!1m1!1s0x1351363b02c7545b:0x8b535a61f565ebec!2m2!1d20.9525065!2d41.5129112!1m5!1m1!1s0x1350db6587ea6657:0xc46cfc65390bc9d3!2m2!1d20.8016481!2d41.1230977!3e0

Kolejny dzień miał być bardziej tranzytowy,bo chcieliśmy dotrzeć nad Jez.Ochrydzkie ,gdzie planowaliśmy
zatrzymać się na 2 dni,aby trochę się wyluzować po trudach górskich odcinków.
Ale mieliśmy też w planie zwiedzić Skopje,bo mieliśmy informację ,że stolica Macedonii jest warta grzechu !
I rzeczywistość przerosła nasze oczekiwania ! :D
Ale zanim tam dotarliśmy,to mieliśmy do nawinięcia jeszcze sporo km po Bułgarii.Szybko zawinęliśmy się
z noclegu ,bo już mieliśmy dopracowaną procedurę na szybki start ,śniadanie jemy po drodze :D
Co prawda, tym razem to Sebastian objął rolę marudy,ale dzięki temu mogłem sobie uciąć rozmowę
po rosyjsku z żoną/matką (tożsamość nieustalona :mrgreen: ) właściciela hotelu.To była bardzo sympatyczna
kobieta,która nie mogła uwierzyć ,że my tam dotarliśmy na motocyklach ,ha,ha
A jeszcze bardziej nie mieściły jej się w głowie nasze dalsze plany wypadu ! :D
Na koniec pomodliła się za nasze bezpieczeństwo i powodzenie wyprawy.
Navi Sebastiana pozwoliła nam ponownie nakręcić dodatkowe km poznając bliżej
przedmieścia Sofii.A potem ponownie zawiesił się chyba Sebastian,bo przeoczył zjazd z autostrady
A3 w mieście ,nomen omen ,Dupnica ! :D A może widząc taką nazwę po prostu się rozmarzył ! :D
W każdym bądź razie zaliczyliśmy kolejny program km + ! :D
Potem szło już nam bezproblemowo,chociaż do Macedonii dotarliśmy na oparach paliwa,
bo przez ostatnie kilkadziesiąt km przed granicą wszystkie istniejące kiedyś stacje benzynowe
zamieniły się w większe lub mniejsze ruiny ! Takie zjawisko sugerowało ,że w Macedonii paliwo
musi być tańsze ! I faktycznie tak było,zresztą benzyna była tam najtańsza na całej naszej trasie !
Jeszcze przed Skopje musieliśmy się zmierzyć z upierdliwością macedońskiego systemu opłat
na autostradach ! Bramki były dosłownie co kilkanaście km ,a kwoty raczej groszowe .
I w końcu dotarliśmy do stolicy Macedonii,miasta milionów pomników! :D
Gdzie dziewczyny są ładne ,a jedzenie w restauracjach tanie.
A propos dziewczyn to muszę tu napisać :D ,że Sebastian (kawaler z odzysku ) ma takiego
rentgena w oku ,że od razu wie która dziewczyna jest zdrowa ,a która nie ! :D
Ja już się obawiałem ,że on sobie oko zwichnie albo jakiegoś zeza dostanie,
ale po całym wypadzie okazało się się ,że oko to on ma baaaaardzo wytrenowane ! :D


Nie masz wystarczających uprawnień, aby zobaczyć pliki załączone do tego postu.

_________________
Pragnę realizować niespełnione marzenia

Honda PS 150,Suzuki GSX 1250FA,czarny sokół L 4


Zobacz profil  Offline
Cytuj  

Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  

Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 64 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1, 2, 3, 4  Następna strona


Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 6 gości

Panel

Góra Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników
Skocz do:  
Powered by phpBB © 2000 - 2016 phpBB Group
Przyjazne użytkownikom polskie wsparcie phpBB3 - phpBB3.PL
Design hayka.pl (based on Ercan Koc)